Temat: Oddawanie krwi
Autor
Post
Sławek
Data:
08-02-2011 09:13
Data:
08-02-2011 09:13
Witam serdecznie.
Spotkałem się ze stanowczym stwierdzeniem że oddawanie krwi jest czymś bardzo złym nie mówię tu o świadkach.
Nie chodzi tez o oddawanie krwi dla pieniędzy itp.
Zdawałem krew kilka razy w życiu ostatnio zostałem poproszony o zdanie krwi na rzecz kobiety z mojego miasta ponieważ czeka ona na przeszczep wątroby i zostałem jakby przez mego również wierzącego Tata który się z tym nie zgadza zganiony szczerze mówiąc nie wiem czy dlatego że nasłuchał czy tez naczytał się że to podobno dla niektórych z upływem lat szkodzi. ( chociaż wiem że jest takim człowiekiem że jak wszystko nie jest wg jego to jest źle. Było już kilka takich sytuacji w życiu i okazywało się że moje odbiegające zdania na różne tematy były dobrymi wyborami i nie raz okazywały się komuś wielką pomocą i błogosławieństwem mimo to zawsze jak potrzebuje rady to i tak idę do niego.
Jakie macie przekonanie w sercu jeśli chodzi o oddawanie krwi??
Czy oddanie komuś krwi by mogł życ jest nieodpowiednie pozdrawiam i dlaczego najlepiej niepodważalne argumenty Słowa Bożego ( a nie filozoficzna i dowolna jego interpretacja ).Np nie wolno spożywać krwi - wybaczcie ale to są 2 różne rzeczy jeśli słyszeliście coś może na ten temat od wypróbowanych mężów Bożych typu Waldemar Czerniejewski itp.
Dziękuję i pozdrawiam z Bogiem
Xenos
Data:
13-02-2011 12:32
Data:
13-02-2011 12:32
Przyjacielu, argumentów bezpośrednich nie ma, ponieważ w czasach biblijnych nie wykonywano transfuzji.
Można natomiast wydaje mi się wyciągnąć dość mocne uzasadnienie z szeregu ZASAD biblijnych. Choćby z takiej - wszystko cokolwiek byście chcieli, aby ludzie wam czynili, to i wy im czyńcie. Jeśli umierając z upływu krwi po wypadku chciałbyś transfuzji, to masz odpowiedź. Ja myślę, że ludzie dobrowolnie oddający krew na rzecz obcych sobie osób postępują w sposób, który się Bogu podoba - na ile rozumiem Nowy Testament. [Sam nie jestem krwiodawcą].
Co do szkodliwości pobierania krwi, to na ile wiem sama utrata krwi w ilości pobieranej przy takich zabiegach nie jest szkodliwa. Organizm odtwarza krew dość szybko.
Szkodliwe ewentualnie może być zakażenie podczas zabiegu pobierania krwi i tu wiele zależy do osób wykonujących ten zabieg. Oddając krew godzisz się na pewne ryzyko (pewnie nie większe niż przyjęcie szczepionki, czy jakiekolwiek inwazyjne zabiegi u dentysty).
Grażyna
Data:
15-02-2011 14:39
Data:
15-02-2011 14:39
uważam,że śmiało można oddawać krew.Bo ciało i krew nie dziedziczą Królestwa Niebieskiego więc mogą być bez strachu oddawane.I przeszczepy są właściwe,choć mrożące krew historie wskazują,że ludzie są w stanie zabić aby otrzymać cudzą część.I to jest straszne.
miękisz
Data:
19-02-2011 07:16
Data:
19-02-2011 07:16
Warto pamietać że krew każdego człowieka jest unikalna i zawiera dziesiątki przeciwciał zdolnych do wytwarzania n iekorzystnych reakcji biorcy krwi. Te przeciw ciała to między innymiwdychane z powietrzem antygeny, zle strawione proteiny, które mogły być włączone do krwioobiegu, antygeny nowotworów oraz autoprzeciwciała, czyli przeciwciała skierowane przeciw tym cześciom organizmu postrzeganym jakoobce.Krew może zwierać resztki dymu tytoniowego, pestycydów,hebicydów, wdychanych oparówsubstancji czyszczących, chemikaliów itd. Krew może przenosić i przenosiczynniki infekujące. Taka kjrew podana zdrowej osobie nie wywołuje zwykle problemu ze skutkiem śmiertelnym ale podana pacjentowi z immunosupresją, który stara się powrócic do zdrowia po przebytej operacji, może okaać się gwożdziem do trumny. To tak ogólnie od medycznej strony problemu a biblijny punkt widzenia możesz poznać chociażby wykorzystując konkordancje, odszukując wszystkie teksty w których mowa jest o krwi i samemu wyciągając wnioski. Z pewnością będzie to bardzo pouczające i budujące zajęcie. Pozdrawiam
Iwona
Data:
20-02-2011 12:53
Data:
20-02-2011 12:53
Mam codzienny kontakt z ludźmi marginesu. Kradną i piją. Jakieś nalewki i inne wynalazki. Jak nie mają co to i denaturatem nie pogardzą albo spryskiwaczem do okien na spirytusie. Bywa tez woda brzozowa, perfumy i absolutnie wszystko co złagodzi kaca. Jak są głodni wybierają resztki ze śmietnika. Palą mnóstwo papierosów - skrętów bo taniej a i marihuaną nie pogardzą jak się trafi.
Ci ludzie oddają krew bo maja z tego jakieś profity. Wczoraj przynieśli mi czekoladę po 50 groszy, która dostali za oddaną krew. Nie chce wypowiadać się na temat wyższych intencji oddawania krwi. Krew ratuje życie.Ale przecież mogą zastąpić ją jakieś sole fizjologiczne czy coś takiego. Nie znam się.Krew jest oczywiście badana. Ale bada się tylko kilka podstawowych spraw. A niektóre choroby są wykrywalne np. dopiero po pół roku. W tym czasie taka zakażona krew już krąży w jakimś nieświadomym organizmie.
Tak bardzo okrutne jest to , że w punktach krwiodawstwa krew pobiera się absolutnie od każdego kto chce ją oddać. Ja takiej krwi nie chce !!. Wolę umrzeć.
mat
Data:
20-02-2011 20:50
Data:
20-02-2011 20:50
Masz rację, Iwono. Powinno to być weryfikowane.
Poza tym krwią nie należy szastać na prawo i lewo. Nie należy jej też sprzedawać. To wyjątkowo cenny dar, to życie.
jacku7
Data:
22-02-2011 11:10
Data:
22-02-2011 11:10
Iwono!
Tematem tego forum jest problem oddawania krwi, a nie jej przyjmowania.
Każdy ma prawo zastrzec sobie, że nie zgadza się, aby w sytuacji ekstremalnej nie podawano mu jej. Takie oświadczenie nosi się ze sobą z dowodem osobistym. Tak robią to ś.J. To po pierwsze.
Po drugie: To nie człowiek wybiera sobie czy woli umrzeć, czy nie. ,,Pan dał, Pan zabrał, błogosławione imię Jego\"(księga Hioba).Gdyby doszło do jakiegoś nieszczęścia i otrzymałbym pomoc w postaci daru krwi, to jako wierzący mam pewność, że Pan Bóg uczyni ze mną to co jest w jego woli.
Po trzecie:Proszę nie wprowadzaj innych w błąd stwierdzeniem Ze krew jest przyjmowana od tzw. pierwszego lepszego z ulicy. W punktach Krwiodastwa obowiązują bardzo rygorystyczne przepisy odnośnie doboru chętnych do oddania krwi. Ta czekolada o której piszesz być może była podarowana przez kogoś innego?
Więcej serca, a mniej pogardy dla takich ludzi.
m pozdr.wierzący krwiodawca.
Iwona
Data:
24-02-2011 12:16
Data:
24-02-2011 12:16
jacku7
Jak łatwo oceniasz innych. Nikim nie pogardzam. Od wielu lat pomagam na wszelkie możliwe sposoby bezdomnym i znam bardzo dobrze temat. W punktach krwiodawstwa powinno się weryfikować ale się tego nie robi. W każdej dziedzinie życia ludzie są nieuczciwi. To co napisałam wiem na pewno i jest sprawdzone. Pisząc to chciałam ostrzec ludzi aby zastanowili się czy warto z tego daru życia korzystać. Tym bardziej, że masz absolutną rację, że to Pan decyduje o ilości naszych dni na tej ziemi.
Przyjmowanie dobrej czy złej krwi nie zmieni woli Pana ani długości naszego życia. Nie może tego zrozumieć moja mama i od kliku miesięcy obwinia lekarzy, że gdyby podali mojemu tacie właściwe leki to by żył.
Najgorsze co jest związane z bankami krwi to, że są one nieuczciwym i wstrętnym interesem ogólnoświatowym. W związku z tym wszystkim czy nie powinny przestać istnieć?? Marne szanse bo tam gdzie pieniądz tam wszelkie zło i przegrana.
mariola
Data:
25-02-2011 11:02
Data:
25-02-2011 11:02
To, ze się pobiera krew od każdego nie pytając co robi w zyciu nie oznacza iwonko, że nie bada się jego krwi pod względem zdrowotności i przydatności dla chorych. Byłam ostatnio na takim kursie i widzę, że zachowuje się maximum ostrozności zanim taka krew trafi do potrzebującego. Jeśli trafi się na jakiekolwiek wątpliwości dawca jest oznaczony w rejestrze jako podejrzany, a wszystkie preparaty z jego krwi są wstrzymane. I już nie moze być na zawsze dawcą. ja też nie chciałabym przyjmować krwi, ale kiedy to konieczne dla ratowania zycia, pewnie bym nie odmówiła. Poza tym widze błogosławieństwo dla tych, którzy oddają krew. Nasza siostra oddając krew dowiedziała się o swojej chorobie i w porę doszło do jej uleczenia. pewnie gdyby nie to, ze chciała posłuzyć pomocą innej chorej siostrze nigdy nie dowiedziałaby się, ze sama jest w potrzebie.
Irena
Data:
26-02-2011 07:09
Data:
26-02-2011 07:09
Ludzie oddawają krew ponieważ z tego procederu mają korzyści.
Niektórzy nie chcą przyjmować krwi, bo się obawiają chorób przenoszonych przez transfuzje.
Inni przyjmują krew, bo bardzo milują swoje ciało i za wszelka cenę chcą zachować swoje życie. Tak czy inaczej, czynią to wszystko ze względów osobistych, rodzinnych, naukowych, doświadczeń...itd
Być może komuś się uda przedłużyć "na krótką chwile" jego życie - Ot, ..pożyje jeszcze jakis czas.
Tymczasem Pan Jezus powiedział Mateusza 10:39 i Mateusza 16:25 ......
Chyba tylko ŚJ znani są z tego, że nie oddawają krwi i nie przyjmują krwi mając na uwadze Boże poglądy i Jego prawo.
Xenos
Data:
26-02-2011 21:33
Data:
26-02-2011 21:33
>>Tymczasem Pan Jezus powiedział Mateusza 10:39 i Mateusza 16:25<<
Jeśli te teksty miałyby znaczyć, że nie wolno ludziom próbować przedłużać sobie życia, to w ogóle trzeba by było odrzucić medycynę. Wszystkie leki, zabiegi i operacje. Ba w sumie i jeść nie należy, bo to przecież też się robi (tak naprawdę), po to, aby żyć dłużej.
Mariola
Data:
26-02-2011 21:59
Data:
26-02-2011 21:59
Ireno, gdyby to o twoje dziecko chodziło nie napisalabys tak swobodnie, ze krew przedluza zycie "na chwile". W ogóle bardzo łatwo przychodzi nam ocenianie kogoś. Zostawmy to własnemu sumieniu, czy ktoś ratuje siebie czy bliskich czy postanawia umrzeć. ŚJ mylą się bardzo w interpretacji Pisma, bo mylą SPOŻYWANIE z TRANSFUZJĄ KRWI. Tyle Ireno, nie opieram się na interpretacji SJ, mam Biblię i wolę posługiwać się rozumem, niż przyjmować czyjś pogląd, zwłaszcza niedobry.
mat
Data:
27-02-2011 14:11
Data:
27-02-2011 14:11
Oparte na faktach tzw "autentycznych", jeśli komuś same fakty nie wystarczą.
Może to wszystko nie wygląda aż tak drastycznie jak opisuje Iwona, ale we własnej rodzinie miałam przypadek honorowego krwiodawcy, który był alkoholikiem i nałogowym palaczem.
Irena
Data:
27-02-2011 19:40
Data:
27-02-2011 19:40
Ale to prawda, że ?krew może przedłużyć życie tylko na chwilę?. Takie są fakty z życia wzięte. Umiera ten, który odmówił transfuzji i umiera ten który oddaje krew jak i ten, który przyjmuje krew. Jedynie krew Jezusa Chrystusa ma wielką wartość przed Bogiem i ma moc uratować życie człowieka na zawsze. Ef 1:7
Prawdą jest też to, że zgodnie z Biblią nie wolno PRZELEWAĆ KRWI.
Wydaje się, że leczenie krwią już wkrótce przejdzie do lamusa. Bo rzeczy samej krew to kiepskie lekarstwo. Dzisiaj - juz w naszych czasach leczenie bezkrwawe ? bezkrwawa chirurgia zyskuje uznanie.
Więcej zaufania do Boga i Jego praw. Życie jest w rękach Boga.
i Bóg przekazał człowiekowi co jest dla niego dobre, a przed czym musi się strzec żeby żyć.
Nauka dopiero z czasem rozpoznaje, co natura może uczynić w sytuacjach krytycznych. Prof.dr hab.med. Antoni Dziatkowiak bardzo ciekawie opowiada "o spektakularnych zdarzeniach, które przekonały go, że reguły kliniczne, nauka, albo to co napisano w podręcznikach nie koniecznie musi pokrywać się z życiem. Bo natura jest o wiele mądrzejsza, silniejsza. Jest ponad wszystkim" ? mówi profesor.
Polecam film pt. ?Bezkrwawa chirurgia ? Pionierzy bezkrwawej chirurgii w Polsce?
(za zgodą moderatora forum mogę przesłać i udostępnić ten film)
mat
Data:
28-02-2011 21:31
Data:
28-02-2011 21:31
Uważam, że Bóg jak najbardziej dopuszcza transfuzje krwi w celu ratowania życia.
Gdyby było inaczej, nie istniałaby np uniwersalna grupa krwi "0", którą moża podać każdemu.
Podejrzewam, że pogląd o szkodliwości transfuzji utrwalił się dzięki temu, że do wykrycia grup krwi na początku XX wieku wszelkie próby przetaczania stanowiły "grę w rosyjską ruletkę". Oczywiście dorobiono do tego ideologię. (Swego czasu próbowano manipulować Biblią, aby uprawomocnić rasizm)
Naszym zadaniem jest poznawać bożą mądrość także w przyrodzie.
jacku7
Data:
01-03-2011 22:58
Data:
01-03-2011 22:58
Medycyna-"medicina (łac.)-sztuka lekarska-nauka oparta na doświadczeniu,
obejmująca całość wiedzy o zdrowiu i chorobach człowieka, oraz sposobach ich
zapobiegania i leczenia.(cyt.wikipedia). Czy odrzucimy naukę Łukasza-ewangelisty,
ponieważ był lekarzem ? (odniesienie do Mat.10:39 ; 16:25.)
,,...cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili.."
POZDRAWIAM
Irena
Data:
02-03-2011 11:17
Data:
02-03-2011 11:17
Człowiek jest częścią przyrody, ale nie rozumiem, w jaki sposób Bożą mądrość można poznać poprzez mieszanie ludzkiej krwi?
W oczach Stwórcy krew jest jednoznaczna z życiem. I to z życiem każdej z osobna istoty żyjącej pod niebem. Każdy gatunek ma swój układ grup krwi. Każdy człowiek ma swój układ krwi. W medycynie we wcześniejszych latach wyróżniano ponad 20 układów grup krwi. A dzisiaj na pewno o wiele więcej.
Jeśli nie wolno odżywiać się krwią nawet nierozumnych zwierząt, dlaczego człowiek mógłby odżywiać się bądź podtrzymywać swoje życie krwią ludzką? Przecież to w niczym nie przyczynia się do poznania mądrości Bożej. Można powiedzieć, że raczej kłóci się z prawem Bożym w przyrodzie i całym Wszechświecie. Czy nie??
Wiemy, że Prawo Boże góruje ponad wszystkim. Jest mądre i podaje szczegółowo jakie kwestie odpowiedzialności przed Bogiem oraz kwestie moralne i zdrowotne wiążą się z krwią. Bóg nigdy nie powiedział, żeby w razie jakiejś nagłej potrzeby ratowania życia można ignorować Jego Prawo. Czy cel uświęca środki?
Czy aby na pewno ratowanie życia poprzez przelewanie i mieszanie ludzkiej krwi, to jest Boży sposób działania?
Wręcz przeciwnie. No, bo jak to się ma do wielu przykładów postaci biblijnych, którzy byli na krawędzi życia i prawo Boże chroniło ich, gdy się do niego zastosowali choć dokładnie nie znali jego celowości.
Inny ciekawy przykład (1Samuela 14:31-35 Bw)
Myslę, że potrzeba więcej zaufania do Boga i Jego mądrych praw, które właśnie chronią człowieka by mógł żyć.
miękisz
Data:
02-03-2011 20:16
Data:
02-03-2011 20:16
Warto mat abyś swoje podejrzenia skonfrontował z faktami, polecam szczególnie lekure
tygodnika Wprost z 8 czerwca 2003 roku,znajdziesz w necie. Pozdrowienia
Mariola
Data:
10-03-2011 10:25
Data:
10-03-2011 10:25
ŚJ błędnie interpretują spożywanie krwi jako równoznaczne z transfuzją. Biblia zakazuje jedynie spozywania krwi przez przewód pokarmowy. Transfuzja omija przewód pokarmowy, a wiec nie jest jej spozywaniem. Przez ten błąd w rozumieniu Biblii umarło wielu ludzi, którzy nie powinni byli umrzeć. Wiadomo, ze nikt nie chce niepotrzebnie narażać się na powikłania związane z przetoczeniem krwi, ale kochani są wyjątkowe sytuacje, gdzie krew RATUJE życie, jak wypadki, ciężkie porody lub operacje, gdzie doszło do nagłego, obfitego krwotoku i nie ma jak do tej pory czegoś równie skutecznego. Czy są też inne choroby krwi, skazy krwotoczne związane z brakiem jakiegoś niezbędnego czynnika krwi, powiedzmy hemofilia. Gdyby nie dawcy krwi, osoby takie narażone byłyby na pewną śmierć. Nie skazujmy tych osób na śmierć tylko dlatego, że ktoś wam powiedział o zagrożeniach (które są już coraz mniejsze). Każda operacja wiąże się z ryzykiem, jakimś powikłaniem. Nie ma 100% powodzenia w takim czy innym leczeniu. To samo jest w krwiodawstwie. Ryzyko zawsze istnieje, ale korzyści je wielokrotnie przewyższają. To może i samochodem jeździć się nie powinno, ponieważ codziennie umierają ludzie w wypadkach?
Irena
Data:
11-03-2011 23:28
Data:
11-03-2011 23:28
Mariola. Biblia zakazuje jedynie spozywania krwi przez przewód pokarmowy. Transfuzja omija przewód pokarmowy, a wiec nie jest jej spozywaniem.
Transfuzja omija przewód pokarmowy, ale nie omija prawa Bożego danego, co do krwi. To nie prawda, że Biblia zakazuje tylko spożywania krwi poprzez przewód pokarmowy. Prawo dotyczy KRWI, a nie sposobu eksperymentów wprowadzania jej do organizmu. Biblia, zawiera ponad 400 wzmianek o krwi. Rzeczywiście wśród najwcześniejszych znajduje się zarządzenie: "Wszystko, co się porusza i żyje, ma wam służyć za pokarm (...). Nie wolno wam tylko spożywać mięsa z JEGO życiem, to jest z JEGO krwią".
Ale na tym wersecie jeszcze wszystko się nie kończy. Nie bez powodu wyodrębniłam też w tym wersecie słowo JEGO.
Mimo wszystko jestem ciekawa jak wyjaśnisz różnice odżywiania organizmu człowieka drogą pokarmową, a dożylnie.
Bo jak dla mnie zdaje się być jedno i to samo. Tak czy owak organizm odżywia się KRWIĄ, ? którą Bóg zakazał.
Xenos
Data:
13-03-2011 22:01
Data:
13-03-2011 22:01
"Mimo wszystko jestem ciekawa jak wyjaśnisz różnice odżywiania organizmu człowieka drogą pokarmową, a dożylnie.
Bo jak dla mnie zdaje się być jedno i to samo. Tak czy owak organizm odżywia się KRWIĄ, ? którą Bóg zakazał."
Przy transfuzji organizm biorcy nie odżywia się krwią, bo przecież jej nie trawi. Krew dawcy zastępuje utraconą krew biorcy, bo bez krwi nie można żyć (stąd Biblia mówi, że we krwi jest życie). Krew przenosi substancje odżywcze i tlen, a odbiera dwutlenek węgla i zbędne produkty przemiany materii, natomiast nie jest sama w sobie ?pokarmem?.
Tomasz T.
Data:
17-03-2011 09:09
Data:
17-03-2011 09:09
Jest zasadnicza różnica. Krew podawana dożylnie nie służy "odżywianiu". Ona nie jest trawiona prez organizm. Celem transfuzji jest zwiększenie ilości czerwonych krwinek, które służą do transportu tlenu w organiźmie. Transfuzja ma na celu substytucje utraconych składników.
Irena
Data:
20-03-2011 07:55
Data:
20-03-2011 07:55
Xsenos.:....krew sama w sobie nie jest pokarmem.
Tomasz T: ...krew podawana dożylnie nie służy "odżywianiu".
Ale i jedno i drugie (transfuzja i pokarm) służy do tych samych celów. Człowiek podtrzymuje swoje życie zarówno poprzez pokarm, który przechodzi do żołądka jak i poprzez krew, która jest wprowadzana dożylnie.
Nasuwa się pytanie: Transfuzja, jakim kosztem?
Wiadomo, że w medycynie oprócz transfuzji jest wiele innych rozwiązań. Istnieją środki, które stosuje się do zwiększenia objętości osocza. Stosując takie środki zastępcze unika się szkodliwości, ryzyka i grzechu.
Skoro istnieją środki zastępcze to oznacza, że człowiek podczas leczenia ma wybór i nie musiałby ciężko grzeszyć naginając prawo Bożego, co do krwi.
Krótko mówiąc, Bóg ustanowił zakaz krwi. Powiedział: " Nie będziecie jedli krwi ŻADNEGO CIAŁA, bo duszą wszelkiego ciała jest JEGO krew, więc każdy, kto ja spożywa będzie wytracony.(Kapł 17:14)"
Wyraźnie widać, że na człowieka nałożono ograniczenia, co do podtrzymywania swojego życia cudzą krwią. Życie duszy Bóg uważa za święte.
Iwona
Data:
20-03-2011 12:42
Data:
20-03-2011 12:42
Tomasz T.
To jak wytłumaczysz odżywianie ciężko chorych i nieprzytomnych kroplówkami?
Przecież pożywienie z żołądka jest własnie przez krew transportowane do całego organizmu. Oczywiście po wszystkich przemianach chemicznych.
Chrześcijanie są bardzo sprytni w tłumaczeniu sobie różnych grzechów. Piją wódkę, a Jezus pił tylko wino bo w Jego czasach wódki nie było. Zgadzają się z transfuzją, bo za czasów Jezusa jej nie było. Ludzie nie mieli wiedzy medycznej. Można parę tomów na ten temat napisać.
A Boże Słowo należy dosłownie i prosto rozumieć. Transfuzji mówimy NIE ! Bo tak jest w Biblii napisane.
Tomasz T.
Data:
21-03-2011 10:54
Data:
21-03-2011 10:54
Do Iwony
Krew i jej poszczególne składniki spełniają wiele istotnych zadań, mających na celu podtrzymanie procesów życiowych. Głównym zadaniem jest transport tlenu i składników pokarmowych do komórek i transport powrotny produktów końcowych przemiany materii np. dwutlenku węgla czy mocznika. Poza tym krew transportuje hormony i inne substancje pomiędzy komórkami. Ponadto krew zapewnia homeostazę, tzn. utrzymanie równowagi wodnej i elektrolitowej, regulację wartości pH oraz temperatury ciała.
Odżywianie w wielkim skrócie polega na "spalaniu" w procesach chemicznych różnych składników pokarmowych. To spalanie odbywa się w każdej komórce i ma na celu dostarczanie im energii do podtrzymania procesów życiowych. Odżywianie przez kroplówkę na tym właśnie polega - choremu podaje się dożylnie np. glukozę, która następnie poprzez krew transportowana jest do komórek i tam podlega spaleniu.
Krew podana poprzez transfuzję nie podlega spalaniu - organizm jej nie trawi. Transfucja polega na zwiększoniu ilości tego życiodajnego "środka transportowego" w układzie krwionośnym. Na tym polega różnica.
Lilu
Data:
23-03-2011 19:57
Data:
23-03-2011 19:57
wrócę do Sławka tematu - zapytania \" Czy oddanie komuś krwi by mógł żyć jest nieodpowiednie?\".....
Należy odróżnić spożywanie krwi od transfuzji, ponieważ w tym drugim przypadku nie mamy do czynienia z konsumpcja, i co za tym idzie trawieniem, ale ratowaniem życia. Biblijnym potwierdzeniem tego toku rozumowania jest sytuacja opisana w Mateusza 12, kiedy sam Pan Jezus powołuje się na przykład Dawida zapisany w 1 Sam 21;1-6, kiedy sam Dawid wraz z towarzyszami zjadł chleby pokładne, które wolno było spożywać tylko kapłanom.
Nie został za to ukarany przez Boga.
Zycie ludzkie było ważniejsze od ustanowionego prawa.
Podobne znaczenie mają sytuacje, w których Pan Jezus uzdrawia w sabat, Jego słowa:\" miłosierdzia chcę a nie ofiary. Czy wolno w sabat życie zachować, czy ZABIC\"
Jeśli chodzi o aspekt transfuzji krwi, nauka świadków ewoluowała. Najpierw bowiem głosili, że TRANSFUZJA jest absolutnie niedozwolona . Obecnie znając poszczególne składniki krwi, jedne uznali za dozwolone inne nie. Ciekawe na jakiej biblijnej podstawie dokonano tego podziału ? A co z przeszczepami, podczas których używa się mnóstwa krwi, a transfuzja jest negowana....
Jak widać , dużo tu sprzeczności.
Sławku, postąpiłeś szlachetnie, pomogłeś w ratowaniu życia kobiety, pomogłeś lekarzom, do których zwracamy się gdy jesteśmy poważnie chorzy, modlimy się o zdrowie i oni (lekarze) często mówią o swoich ograniczonych możliwościach ludzkich.
Twój tata nie jest odosobniony w swoich poglądach. Znamy ludzi wierzących, którzy póki byli zdrowi mieli bardzo klarowny stosunek do choroby, form leczenia, lekarzy ale i w tej dziedzinie Bóg niektórych boleśnie doświadczył i z pokorą poddawali się leczeniu.
Ale wierzę, że Bóg ma swoje plany dla każdego z nas i wierzymy w Jego Łaskę i miłosierdzie.
miękiz
Data:
24-03-2011 11:07
Data:
24-03-2011 11:07
| Lilu napisał(a): |
| Zycie ludzkie było ważniejsze od ustanowionego prawa. w tej dziedzinie Bóg niektórych boleśnie doświadczył . |
Bardzo ryzykowne (żeby nie powiedzieć :nie mające nic wspólnego z Biblią) tezy przedstawione powyżej przez Lilu przymuszają mnie do reakcji: jeżeli zabierasz głos w biblijnej dyskusji to postaraj się aby Twoje zdanie było oparte na Słowie Bożym, w przeciwnym razie zamęt wprowadzasz! Skoro według Ciebie życie ludzkie było ważniejsze od Prawa to na darmo gineli chrześcijanie pierwszych wieków..... Następna rzecz: Jakub Apostoł napisał że "Bóg nikogo nie doświadcza" więc jak Ty możesz takie rzeczy pisać? Że też Boga się nie boisz....
A wracając do tematu transfuzji: trochę to śmieszna dyskusja czy transfuzja jest równoważna jedzeniu krwi....Dzieje Apostolskie zawierają decyzję wierzących z Jeruzalem aby wszyscy chrześcijanie "POWSTRZYMYWALI SIĘ od krwi" i to powinno nam wystarczyć...
Bądźcie zdrowi!
Tomasz Jezuita
Data:
25-03-2011 00:06
Data:
25-03-2011 00:06
@ miękiz
Jak rozumiem, podczas ratowania ludzkiego życia też mamy wertować Biblię przed decyzją na transfuzję? Zanim użyjesz ciężkich armat, winiąc kogoś za marnotrawienie ofiary pierwszych męczenników, oskarżając o niezgodność poglądów z Biblią, zastanów się, czy sam nie padasz ofiarą grzechu pochopnego osądu.
Lilu - święte słowa. Najpierw ratować, później myśleć. A najlepiej nie myśleć, tylko działać, a kto ma rację, osądzi sam Bóg. :)
Lilu
Data:
25-03-2011 01:56
Data:
25-03-2011 01:56
do miękiz...
i kolejny raz wracam do tematu Sławka , w którym jest ...
"jeśli słyszeliście coś może na ten temat od wypróbowanych mężów Bożych typu Waldemar Czerniejewski itp."
i piszę... zanim br. Waldemar się odezwie :)
Żaden człowiek, żadna organizacja, czy grupa religijna nie wie o Bogu i Jego drogach wszystkiego.Miłość do Boga jest o wiele bardziej istotna niż znajomość faktów i umiejętność wyjaśniania fragmentów Biblii - tu 1 Kor.8;2-3
inne Twoje tezy miękiz pominę milczeniem :(
Ps. Sławku, jesteś dorosły i cieszę się, że Twój szacunek do ojca-taty wciąż istnieje. Dziś i w wierzących domach jest go coraz mniej. Osobiście, Ty odpowiesz przed Bogiem za swoje życie a jedyna i słuszna droga to wsłuchiwać się w to co mówi do Ciebie Bóg przez Pismo Swięte i módl się aby w posłuszeństwie wypełniać Jego wolę.
Gal.6;9
" Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego innego jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa...." Gal.6;!4-15
miękisz
Data:
25-03-2011 20:39
Data:
25-03-2011 20:39
| Tomasz Jezuita napisał(a): |
| @ miękiz Jak rozumiem, podczas ratowania ludzkiego życia też mamy wertować Biblię .... |
Niestety Tomaszu nie zrozumiałeś....nie odnosiłem sie do transfuzji ale do Prawa Bożego jako takiego...\"...Oto posłuszeństwo jest lepsze od ofiary, uległość-od tłuszczu baranów\"....Właśnie to miałem na myśli, serdecznie pozdrawiam!
Tomasz Jezuita
Data:
26-03-2011 22:09
Data:
26-03-2011 22:09
Mariola
Data:
28-03-2011 18:37
Data:
28-03-2011 18:37
Glukoza rzeczywiscie słuzy jako pokarm, ale czy tylko podaje się glukozę? Nie, podaje się płyny nawadniające, uzupełniające mikroelementy, antybiotyki, itd. Ireno czy nie przyjęłabyś również we wlewie kroplowym antybiotyku?
Iwonka, każdy może mieć rózne zdanie. Jesli taka jest twoja wola możesz odmówić przyjęcia krwi. Innym bym tego nie narzucała, bo miałabym ich na sumieniu gdyby nie daj Boże umarli przez moje zrozumienie Biblii. Ciekawa jestem jak się czują osoby zabraniające swoim współwyznawcom prawa do ratowania swojego lub ich bliskim życia? To jest naprawdę delikatna sprawa i nie stawiajmy jej na ostrzu noża. Niech każdy popatrzy na to przez pryzmat sumienia.
Irena
Data:
28-03-2011 22:57
Data:
28-03-2011 22:57
Mariola. Widać, masz pewne oczekiwania w związku z leczeniem krwią, ale powiem ci to nie tylko jest kiepskie lekarstwo ? to ciemność.
Tak sobie myślę, ze wiele rzeczy w tym świecie ma przypisaną wartość w taki nieadekwatny sposób. Pewne rzeczy i sprawy uważa się za cenniejsze niż naprawdę to o nich świadczy w rzeczywistości.. Natomiast inne wartościowe sprawy gdzieś są pomijane, zapominane, lekceważone a nawet potępiane. Pozytywnie myśli się o czymś, czego Bóg zabronił a negatywnie myśli o rzeczach właściwych z Bożego punktu widzenia. Wartości zostały zmienione, odwrócone i wprowadza się chaos.
Podobnie jest z oddawaniem, przyjmowaniem cudzej krwi z naciętej żyły - czy to ustami, czy przez narzędzia do przetaczania.
Nie wiem, nie rozumiem. Jak można te sprawy uważać za coś szlachetnego nie bacząc, że ma się przeciw sobie prawo Boże zabraniające spożywania, przelewania cudzej krwi.? Przecież Pismo Święte nie popiera poglądu, jakoby w trudnej sytuacji albo w chwili zagrożenia życia można było lekceważyć prawo Boże. Raczej możemy przeczytać, że ten, kto miłuje Boga przykazań Jego przestrzega. (1Jana 5:2) Na przykład pacjenci, którzy są Świadkami Jehowy odmawiają przyjęcia krwi i raczej odnoszą korzyści z metod alternatywnych. Podobnie zresztą jak każdy inny chory, który nie godzi się na transfuzję.
Lilu
Data:
30-03-2011 22:59
Data:
30-03-2011 22:59
@ miekisz"...
Wcześniej, w kontekście transfuzji, było podanych kilka różnych przykładów niekoniecznie ścisłego przestrzegania prawa Mojżeszowego przez Jezusa (chleby pokładne, uzdrowienia w sabat, zrywanie kłosów) Ciekawym, myślę opisem może być kolejna sytuacja nieprzestrzegania tego prawa, kiedy Pan Jezus uzdrowił kobietę cierpiącą na krwotok,co w świetle starotestamentowym czyniło go nieczystym poprzez sam dotyk z taką osobą. Czy nie rzuca to pewnego światła (dla wątpiących) na postawę Boga w aspekcie choroby, która dziś leczona byłaby prawdopodobnie metodą transfuzji? Ja tylko widzę, że Jezus w swoim miłosierdziu nie przeszedł obojętnie wobec osoby tracącej krew.
Jeśli chodzi o list apostoła Jakuba, paradoksalnie rozdział 1 mówi właśnie o próbach, czyli doświadczeniach, jakie dotykają ludzi z woli Boga. Fragment, który zacytowałeś nie brzmi "Bóg nikogo nie doświadcza", tylko dotyczy kuszenia, w sensie, że Bóg nikogo nie kusi.
I rozdz. 13 w. Ale to zupełnie inny temat.
Wg mnie,nieprzekonanego nic nie przekona. Tutaj chyba tylko Panem Jezusem można się zasłaniać, że taki "prawołamliwy"
a może i ja nie rozumiem ".Oto posłuszeństwo jest lepsze od ofiary, uległość-od tłuszczu baranów"...???
miękisz
Data:
01-04-2011 21:16
Data:
01-04-2011 21:16
| Lilu napisał(a): |
| @ miekisz\"... Wcześniej, w kontekście transfuzji, było podanych kilka różnych przykładów niekoniecznie ścisłego przestrzegania prawa Mojżeszowego przez Jezusa (chleby pokładne, uzdrowienia w sabat, zrywanie kłosów) Ciekawym, myślę opisem może być kolejna sytuacja nieprzestrzegania tego prawa, kiedy Pan Jezus uzdrowił kobietę cierpiącą na krwotok,co w świetle starotestamentowym czyniło go nieczystym poprzez sam dotyk z taką osobą. Czy nie rzuca to pewnego światła (dla wątpiących) na postawę Boga w aspekcie choroby, która dziś leczona byłaby prawdopodobnie metodą transfuzji? Ja tylko widzę, że Jezus w swoim miłosierdziu nie przeszedł obojętnie wobec osoby tracącej krew. Jeśli chodzi o list apostoła Jakuba, paradoksalnie rozdział 1 mówi właśnie o próbach, czyli doświadczeniach, jakie dotykają ludzi z woli Boga. Fragment, który zacytowałeś nie brzmi \"Bóg nikogo nie doświadcza\", tylko dotyczy kuszenia, w sensie, że Bóg nikogo nie kusi. I rozdz. 13 w. Ale to zupełnie inny temat. Wg mnie,nieprzekonanego nic nie przekona. Tutaj chyba tylko Panem Jezusem można się zasłaniać, że taki \"prawołamliwy\" a może i ja nie rozumiem \".Oto posłuszeństwo jest lepsze od ofiary, uległość-od tłuszczu baranów\"...??? |
Przykłady na które się powołujesz (chleb pokładny,zrywanie kłosów) były wykorzystywane przez Jezusa w rozmowach z faryzeuszami zawsze w jednym kontekście:chodziło o sabat a właściwie o ich wypaczony pogląd na to święto, który próbowali narzucić innym ludziom, twierdząc że zrywanie kłosów to prace żniwne....podobnie było z uzdrawianiem chorego człowieka. Ale z całą pewnością Jezus nie zachęcał do ?niekoniecznie ścisłego przestrzegania prawa?, On jako jedyny je wypełnił, ponieważ był bez grzechu a jak poucza Biblia grzech jest przestępstwem Prawa.
Co do kobiety cierpiącej na permanentną nieczystość ceremonialną, trzeba zaznaczyć iż to ONA dotknęła Jezusa, powodowana wiarą że On jako mąż Boży, jest w stanie ją uleczyć i za to Jezus ją pochwalił, nie ma żadnych podstaw aby twierdzić że niewiasta ta uznała swą chorobę za bardziej istotną od Prawa,wskazuje na to jej postawa...
Prawo Boże (jeszcze przed prawem Mojżeszowym) nakazywało traktować krew jako coś szczególnego i nie było od tego żadnych odstępstw -przykładem są ludzie Saula, którzy po całodziennej bitwie, zmęczeni i głodni zaczęli jeść zwierzęta wraz z ich krwią, co Saul uznał za niedopuszczalne i polecił złożenie ofiar aby przebłagać Jahwe. 1 Samuela 14:31-35
List Jakuba cytowałem za: Grecko-polski Nowym Testament,wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi,Vocatio 1994, (w większości jest to tłumaczenie dosłowne)
Na koniec ciekawostka Ew. Mat 7:22,23- Dlaczego Jezus odrzuca tych ludzi? Jakiego bezprawia się dopuścili?
Tomasz Jezuita
Data:
01-04-2011 23:24
Data:
01-04-2011 23:24
Przekonanego o własnej racji i tak nie przekonasz. Może dlatego dobrym wynalazkiem wydaje mi się Kongregacja ds. Nauki Wiary. Dzięki temu nie ma przynajmniej tysiąca samozwańczych proroków, z których każdy posiada wyłączność na poprawną interpretację rzeczywistości.
Życzę Ci, bracie Miękisz, żebyś nigdy nie znalazł się w sytuacji, w której życie Twoje lub kogoś z bliskich będzie zależeć od szybkiej transfuzji krwi.
Sławku! Jeżeli Twoje krwiodawstwo wynikało z czystych pobudek, a tak właśnie myślę, i własne sumienie Cię nie oskarża, to tym bardziej nie może zrobić tego ktokolwiek inny, nawet najbliższa rodzina. Kochaj i rób co chcesz :)
Tomek S
Data:
06-04-2011 21:03
Data:
06-04-2011 21:03
Nie ma o czym dyskutować. Miłość jest wypełnieniem Bożego Prawa. Taka jest nauka NT. Zatem jeśli podanie krwi ratuje czyjeś życie, to należy podać. Nawet jeśli jest ryzyko, że można się czymś zarazić, to nie ma wtedy wyboru, bo inaczej pacjent może umrzeć. Zresztą każde lekarstwo niesie pewne ryzyko - co pisze w ulotce.
I to nie tylko transfuzja, ale jakbym był głodny to nawet bym wypił krew i dał swoim dzieciom, gdyby to mogło uratować ich życie.
Odnośnie fragmentów, to:
- Pan Jezus mówi o piciu Jego krwi,
- Paweł mówi o tym, że gdyby było możliwe, to Galacjanie wyjęliby swoje oczy i jemu oddali (to apropo przeszczepów).
A więc miłość jest na 1 miejscu, a zakonnicy (w sensie miłośnicy litery Prawa) niech się oburzają.
I jeszcze odnośnie określenia \"mężowie Boży\". Nie ubliżając nikomu, należy zauważyć, że mężowie Boży byli w ST i wyginęli z nastaniem NT (tzn. mam na myśli, że nie ma tego określenia w NT). Teraz są \"słudzy Boży\", lub \"słudzy Jezusa Chrystusa\" itd.
Irena
Data:
07-04-2011 08:25
Data:
07-04-2011 08:25
Podstawowym zadaniem Kongregacji jest dbanie o prawowierne głoszenie i obrona wiary katolickiej w całym Kościele. Więc w Kongregacji d/s Nauki i Wiary niewiele jest prawdy biblijnej. (więcej podaje Wikipedia)
Tomaszu Jezuita. O wiele większe znaczenie od Kongregacji ds. wiary ma jednak opinia Boga. Bez względu na to, jak wnikliwie uczeni badają nauki i dbają o obronę wiary katolickiej swoją oddana pracą niestety nie przyczyniają się do ogłaszania prawdy. Twoje porady oparte być może na Kongregacji d/s wiary czy moralnego zachowania na haśle "kochaj i rób co chcesz" zakończone uśmiechem wcale nie sa takie śmieszne w świetle Biblii. Raczej są nieadekwatne z nauką Pana Jezusa. Nauka Biblii ST i stanowisko apostołów w NT dotyczącym kwestii krwi jest jasne.
W NT spożywanie krwi jest postawione na równi z bałwochwalstwem i rozpustą.
A Biblia w stosownym czasie zapowiada wyrok na religii, która podaje się za chrześcijańską, lecz przez całe stulecia łamała Jego prawa i nakazy oraz postępowała niezgodnie z duchem nauk Jezusa i apostołów. Kiedy Bóg w swoim czasie wykona wyrok na tych, którzy rzekomo kochają Boga albo "kochają inaczej i robią co chcą" - to na prawde nie będzie śmieszne. (Jeremiasza 25:33)
miękisz
Data:
07-04-2011 10:42
Data:
07-04-2011 10:42
| Tomasz Jezuita napisał(a): |
| Może dlatego dobrym wynalazkiem wydaje mi się Kongregacja ds. Nauki Wiary. Dzięki temu nie ma przynajmniej tysiąca samozwańczych proroków, z których każdy posiada wyłączność na poprawną interpretację rzeczywistości. Życzę Ci, bracie Miękisz, żebyś nigdy nie znalazł się w sytuacji, w której życie Twoje lub kogoś z bliskich będzie zależeć od szybkiej transfuzji krwi. |
Taaaa.... warto zaznaczyć iż grono apostołów i starszych z Jeruzalem w I wieku stanowiło wtedy coś na kształt >>Kongregacji ds. Nauki Wiary<< i to z ich zalecenia korzystały wszystkie gminy chrześcijańskie, aby powstrzymywać się od krwi, co należało do rzeczy KONIECZNYCH., później doktor Kościoła, Hieronim, w swej Wulgacie oddał ten tekst następująco: >>Ut sbstineatis vos ab immolatis simulachrorum, et sanguine, et fornicatione, a quibuscustodientes vox,bene agetis<<. Nie trzeba na szczęście być doktorem, aby dostrzec że Hieronim posłużył się czasownikiem >>abstineo<<, od którego wywodzi się nasze, polskie wdzięczne ABSTYNENCJA, powszechnie rozumiane jako całkowite wystrzeganie się czegoś...
Bardzo dziękuję za życzenia
miękisz
Data:
07-04-2011 21:05
Data:
07-04-2011 21:05
Tomasz Jezuita
Data:
11-04-2011 00:02
Data:
11-04-2011 00:02
@ Irena: Trudno rozmawiać z kimś, kto wszystko, co powiem interpretuje i tak po swojemu. Zauważ, że o kongregacji mówiłem w kontekście forum, gdzie każdy sam próbuje być sobie prorokiem, co nie zawsze kończy się szczęśliwie. "Kochaj i rób co chcesz" z kolei to nie hasło propagandowe kochających inaczej, którzy chcieliby być uznani za chrześcijan, a słowa św. Augustyna w kontekście drobiazgowych rozważań co wolno, a czego nie wolno. Wolno wszystko, co wypływa z miłości Boga i bliźniego. Kropka.
@ miękisz. Doceniam i podziwiam erudycję. Zachowam więc abstynencję od dzielenia słówek na czworo i nie będę wdawał się w dalszą dyskusję. Każdy z nas ma swoje zdanie i raczej go pod wpływem drugiego nie zmieni.
Andrzej
Data:
03-02-2012 17:47
Data:
03-02-2012 17:47
Witam,
Jestem od dwudziestu trzech lat wierzącym człowiekiem, pastorem zboru i kaznodzieją. Jednocześnie od 2003 roku regularnie, honorowo oddaję krew. Moją radością jest to, że mogę w ten sposób pomóc bliźnim, którzy tej pomocy potrzebują. Zgodnie z treścią listu Jakuba:"Jeśli kto może dobrze czynić a nie czyni dopuszcza się grzechu". Nie ma w całej Biblii ani jednego miejsca, gdzie Bóg karci taką postawę. Bóg zabrania w księgach mojżeszowych jedynie spożywania krwi. Natomiast w Dziejach Apostolskich podczas pierwszego Soboru Apostołów ( 15 rozdział ) apostołowie radzą aby trzymać się z dala od krwi w sensie jej rozlewania nie przetaczania dla ratowania czyjegoś życia!!! Moja żona urodziła mi dwoje dzieci poprzez cesarskie cięcie. Za każdym razem otrzymała krew. Dziękuję Bogu za tych ludzi, którzy ją dla mojej żony oddali!!! W świetle Słowa Bożego czybisz dobrze i zaszczytnie.
Pozdrawiam Andrzej
Irena
Data:
05-02-2012 23:24
Data:
05-02-2012 23:24
Osobiście nie jestem za transfuzją krwi. Czytam dużo na ten temat i sprawa jest zawikłana. Cudza krew obciąża organizm. I co z tego, ze czasem udaje sie uratować życie? W przypadku Swiadków Jehowy ta metoda jest niedopuszczalna. A nie jest też tajemnica, że cudza krew ogromnie obciąża organizm. Mimo zgodności grupy krwi jest to jednak krew innego człowieka z jego markerami materialu genetycznego, jego antygenami, czynnikami zakaźnymi, które jeszcze nie wszystkie zosytaly zidentyfikowane. Badania wykazały, że pacjenci ktorzy otrzymali transfuzje krwi mieli podwójne ryzyko nawrotu choroby w porownaniu z pacjentami, którzy transfuzji nie mieli. Krew jest czynnikiem kompleksowym i nie do końca zbadanym. Osobiście uważam, że spożywanie krwi i transfuzja to te same rzeczy. I jedno i drugie wprowadza sie do organizmu. Ale oczywiście można się spierać co i jaką drogą dostaje się do organizmu.
miękisz
Data:
11-02-2012 15:18
Data:
11-02-2012 15:18
Drogi Andrzeju, pastorze i kaznodziejo! Rzeczywiście apostołowie nie wypowiadali się w kwestii transfuzji, nie sprecyzowali także, że chodzi o przelewanie czy rozlewanie krwi, napisali po prostu, że do KONIECZNYCH rzeczy należy, między innymi, POWSTRZYMYWANIE SIĘ od krwi, co więcej do takiej postawy przekonał ich DUCH ŚWIĘTY.
W związku z powyższym mam do Ciebie pytanie:
Czy osoba przyjmująca transfuzję będzie posłuszna nakazowi aby się POWSTRZYMYWAĆ OD KRWI?
Proszę o krótką odpowiedź.
Serdecznie pozdrawiam.
miękisz
Tomek
Data:
13-02-2012 11:54
Data:
13-02-2012 11:54
W nowym przymierzu, czyli teraz, jest mowa o tym aby jeść cokolwiek nam podadzą. Z drugiej strony jest napisane aby wsztrzymywać sie od.....krwi..... .
Myslę że chodzi o kwestię spożycia krwi. Ma to uzasadnienie również praktyczne, ponieważ mięso w którym jest krew, bez lodówki i w tamtejszym klimacie zaczyna się psuć już po dwóch godzinach.
Można się wymądrzać i dobić kogoś bijąc go biblią po głowie, albo podzielić się swoją krwią...
Jest tez inna opcja, zamiast wygłaszać jakieś legalistyczno-religijne poglądy to raczej napełniać się Słowem aby byc gotowym modlić się z wiarą o uzdrowienie...
Ludzie, tu chodzi o życie....
Irena
Data:
14-02-2012 08:38
Data:
14-02-2012 08:38
| Tomek napisał(a): |
| W nowym przymierzu, czyli teraz, jest mowa o tym aby jeść cokolwiek nam podadzą. Z drugiej strony jest napisane aby wsztrzymywać sie od.....krwi..... ....Można się wymądrzać i dobić kogoś bijąc go biblią po głowie, albo podzielić się swoją krwią......Ludzie, tu chodzi o życie.... |
Już Ewa w ogrodzie Eden doszła do wniosku, że nieposłuszeństwo Bogu będzie korzystne i wyjdzie na tym o wiele lepiej.(:) Ja tylko wiem z Biblii, że niejeden człowiek był w stanie ponieść śmierć żeby zachować czyste sumienie przed Bogiem i w ten sposób zachował swoje życie. W historii biblijnej było też nie mało takich, ktorzy za wszelką cenę starali się zachować swoje życie, a w konsekwencji je utracili. Jak to się ma w dzisiejszych czasach w nawiązaniu do transfuzji krwi?. No, chyba sprawa dyskusyjna. Z medycznego punktu widzenia są różne ciekawe doświadczenia - jak ludzie bez przyjęcia transfuzji wychodzą z ciężkich chorób i jak transfuzja, która miała uratować życie niestety nie uratowała.
Tomek
Data:
15-02-2012 13:42
Data:
15-02-2012 13:42
Tak medycyna jest niedoskonała.
Idealnie byłoby chodzić w zdrowiu. W praktyce róznie to wygląda, stąd ludzie przyjmują przeszczepy, krew...
Nie neguję tego że ludzie, na przestrzeni wieków, tracili życie za ewangelię, byli prześladowani ze względu na imię Jezus. To prawda którą widzimy z biblii i różnych źródeł historycznych. I to jest drogocenne w oczach Pana.
Z drugiej strony widzimy jak wiele drogocennych ludzi umierało przedwcześnie, lub co gorsza przyczyniało się do śmierci własnych dzieci, poniewarz nie dopuścili do transfuzji krwi bedąc pod wpływem pewnej znanej organizacji religijnej.
Oczywiscie jezeli jest możliwość zastąpienia krwi czymś innym to należy to uczynić, nie zawsze jednak można. wtedy należy podjąć właściwą decyzję, na przykład w przypadku dziecka.
Chyba że ktoś porusza się w wierze i wie że jest w stanie przyjąć Boże uzdrowienie...
I mówię tu o wierze a nie o panicznym wyznawaniu Słowa...
Irena
Data:
15-03-2012 07:12
Data:
15-03-2012 07:12
Okazuje się, że krew nie jest lekarstwem takim "cacy" jakby komus mogło sie wydawać. W dzisiejszych czasach lekarze chętnie praktykują bezkrwawe operacje - "bezkrwawą medycynę". Już wiadomo, że taka metoda leczenia jest o wiele lepsza, tańsza, bezpieczniejsza i co najważniejsze o wiele skuteczniejsza. Głównie Swiadkowie Jehowy przyczynili się do rozwoju medycyny w tej dziedzinie. Nie zgadzając sie na przytaczanie krwi wywierali nacisk na medycynę do zastosowania i praktykowania innych rozwiązań. Dzisiaj lekarze współpracują ze Swiadkami Jehowy i nie powstrzymują się od wyrazów szacunku i uznania względem ich postawy. Profesorowie, docenci, doktorzy maja możliwości traktować nad swoimi praktykami, doświadczeniami i rozważają temat z naukowego i rozwojowego punktu widzenia. Transfuzja krwi przechodzi do lamusa. I pomyśleć..... Ile czasu musiało minąć aby kolejny raz przekonać się, że prawo Boże ustanowione jest dla naszego dobra. Najwyraźniej Bóg ustanawiając prawo co do krwi w ten sposób chroni nas od "CZEGOŚ" np od chorób i śmierci.
Andrzej
Data:
16-03-2012 19:12
Data:
16-03-2012 19:12
Witam,na wstępie podkreślam,że nie jestem ŚJ.NT -DzA 15 mówi nam wyrażnie św Paweł do chrześcijan,wstrzymujcie sie od krwi tego co uduszone od rozpusty i bałwochwalstwa,jeśli to będziecie przestrzegać,bywajcie zdrowi-pisze św Paweł.Ilu z was jadło kaszankę?a przecież jest z krwią,tu chodzi o czystość duchową.Pan Jezus gdy wypędził złe duchy z opętanego,duchy proiły go,aby pozwolił im wejść w stado świń,które od razu rzuciły się do morza,także we krwi żyją duchy i te nieczyste od samego diabła.Ja osobiście bym krwi nie przyjął,wolałbym życie swoje stracić niż je zachować.Pan Jezus powiedział-Kto stara się zachować życie swoje straci je,a kto straci je dla Mnie zachowa je-
miękisz
Data:
18-03-2012 09:29
Data:
18-03-2012 09:29
Mylisz się przyjacielu-tych słów nie napisał Paweł, pisarzem Dziejów był Łukasz a autorem listu który zacytowałeś byli apostołowie i starsi, natomiast Paweł jako wysłannik tychże apostołów i starszych, powiadamiał okoliczne zbory i decyzji powziętej w Jerozolimie
Waldo
Data:
19-03-2012 14:11
Data:
19-03-2012 14:11
Jeśli chodzi o transfuzję krwi, to uważam, że cytowany już fragment z Dziejów 15:29 mówi jasno "Powstrzymywać się od krwi". Moim zdaniem nie ma znaczenia sposób wprowadzenia krwi do organizmu. Co prawda ratowanie życia drugiemu człowiekowi jest szlachetne, ale nie kosztem praw Bożych. Temat jednak dotyczy oddawania krwi. Pismo mówi, co powinno się zrobić z krwią: "Tylko od krwi będziesz się wstrzymywał, wylejesz ją jak wodę na ziemię" (5 Mojż. 12:16). Rozumiem ten fragment w ten sposób, że Bóg nie życzy sobie, by chrześcijanin oddawał krew, która później jest przetrzymywana. Krew powinna być wylana.
Sarco
Data:
21-03-2012 15:39
Data:
21-03-2012 15:39
Myślę, że warto wspomnieć jest, że medycyna odnotowała przypadki zmiany osobowości (co przekłada się na organiczne zmiany w mózgu) po przeszczepach organów. Zjawisko łączy się czasami również z przejęciem wspomnień dawcy. Zanim ktokolwiek w swoim zdumieniu stwierdzi, że to bzdury, zachędzam do zapoznania się z teoriami i obserwacjami naukowymi dotyczącymi pamięci komórkowej. Obecnie zakłada się, że kopia naszej pamięci może być przechowywana w różnych komórkach naszego ciała. \"Technicznie\" to nie jest problemem, ponieważ informacja może być zakodowana na poziomie kwantowym. Temat rzeka. Znając jak się mają sprawy NAUKI tego świata w tej kwestii, nijak nie śmiałbym stwierdzić, że przeciwnicy transfuzji nie mają racji.
Irena
Data:
22-03-2012 09:34
Data:
22-03-2012 09:34
W DzAp 15: 19-20 i DzAp 15:28-29 czytamy, że apostoł Paweł kładzie nacisk na powstrzymywanie się od "czegoś". W zależności od przekładu biblijnego uzyte sa tam wyrażenia "najbardziej wymagane", "konieczne", najbardziej potrzebne". W następnym wersecie wymienia wszystkie te sprawy 1.od ofiar skladanych bożkom 2.od krwi 3.od tego co uduszone - a więc mięsa nie wykrwawionego 4.od nierządu (rozpusty) Apostoł Paweł wszystkie te rzeczy kładzie na równi - jako te których najbardziej należy sie wystrzegać. Jako te od których chrześcijnie muszą się powstrzymywać. Zatem biblijnie rzecz ujmując brak świętości co do krwi, jej spożywania, przelewania albo transfuzji jest postawione na równi z bałwochwalstwem, rozpustą. W taki oto prosty sposób dochodzę do wniosku, że łamania zasad Bożych co do krwi nie da się usprawiedliwić. Tak samo jak przed Bogiem nie można usprawiedliwić najmniejszego bałwochwalstwa albo rozpusty popełnianej rzekomo z miłości bądź w imię swojej osobistej innej miłości.