Temat: Szukam chrzescijanskiego adwokata
Autor
Post
Patryk
Data:
01-09-2010 10:27
Data:
01-09-2010 10:27
Z gory przepraszam za brak polskich znakow, uzywam angielskiego komputera. Witam, mam do was, bracia i siostry, nietypowa prosbe. Pewna siostra poprosila mnie, bym pomogl jej w przykrej sprawie. Niestety czeka ja sprawa rozwodowa (z wniosku meza, nie jej) i chcialaby, by w procesie pomogl jej adwokat z kregow chrzescijanskich. Od razu mowie, ze jest to siostra uczciwa i bojaca sie Boga. Nie miala wplywu na wniosek zlozony przez meza i musi w tej sprawie uczestniczyc. Nie poklada zadnej nadziei w oszustwach i wierzy, ze Pan wytoczy sprawiedliwosc. Wracajac do sedna, ta siostra nie chce wynajmowac swieckiego adwokata. Pragnie, by byla to osoba wierzaca i uczciwa, z kosciola zielonoswiatkowego lub innego ewangelicznie wierzacego zboru. Tak wiec, bracia i siostry, jesli ktos z was jest adwokatem lub zna kogos takiego, prosze o kontakt. Sprawa jest dosc nietypowa, szczegolnie, ze Pismo jasno wyraza sie na temat procesow sadowych miedzy chrzescijanami. Niestety szatan uderza w kosciol i powoli zaciera sie granica miedzy czystoscia a brudem tego swiata. To straszna hanba dla chrzescijan, ze dochodzi do spraw rozwodowych... ale skoro juz tak sie stalo, prosze, byscie pomogli rozwiazac ja w sposob uczciwy, by siostra mogla pozostac ufna Panu Jezusowi! Pozdrawiam, P.W.
Iwona
Data:
05-09-2010 13:23
Data:
05-09-2010 13:23
Smutne to co piszesz. Według mnie adwokat to nie zawód dla chrześcijanina. Rolą
tego sądowego obrońcy jest kłamać. Bo musi on za wszelką cenę wygrać czyli
oczyścić z zarzutów winnego. A winny nie zawsze jest winny ale często nim bywa.
Adwokat nawet jak sam jest przekonany o winie swego klienta to przed sądem musi
udowodnić jego niewinność. A historia pokazuje, że sąd skazywał niewinnych jak i
uwalniał winnych.
Jeśli dochodzi do rozwodu nie z winy wierzącego to po co adwokat? Sądy na całym
świecie skłaniają się w sprawie wyroków rozwodowych do orzekania rozwodu bez
winy. Ewentualne orzeczenie winy potrzebne jest w sprawach następujących po
rozwodzie, czyli podziału majątku lub płacenia alimentów na poszkodowaną - tu
porzuconą - osobę.
W Polsce rozwód bez orzekania winy to dwie sprawy. Pierwsza tzw. pojednawcza na
której nikt nie próbuje godzić. A sąd pyta tylko czy składający pozew go podtrzymuje.
A druga sprawa to orzeczenie rozwodu. O ewentualny majątek trzeba składać nowy
pozew i toczy się nowy proces. Kosztowny. I tu bez adwokata ciężko.
Sam rozwód to dwie krótkie sprawy, jakieś 15 minut każda. Taka masówka bo
rozwodów jest mnóstwo. I spokojnie można iść bez adwokata. On w niczym nie
pomoże i niczego nie wniesie. Nie zmusi ani prośbą ani groźbą nikogo do zmiany
decyzji. A my zaoszczędzimy sporo pieniędzy.
Lucy
Data:
06-09-2010 13:50
Data:
06-09-2010 13:50
Naszym adwokatem-obrońcą jest Jezus Chrystus. On uczynił wszystko i wystarczająco, abyśmy mogli się skryć za Niego przed atakami szatańskimi. Nawet jeśli inny adwokat będzie chrześcijaninem, to prawo, w/g którego sad orzeknie rozwód będzie świeckie,czyli nie z Boga. Sąd udzieli rozwodu, ale Bóg nie. Sąd zapyta pozwaną,czy zgadza się na rozwód, co wtedy odpowie chrześcijanka bojąca się Boga?Może właśnie w tym pytaniu, które sąd zawsze stawia drugiej stronie jest szansa dla chrześcijan znajdujących się w podobnej sytuacji aby okazać się w postawie posłusznym Bogu...jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej...Jan 15/. Aby pozostałe życie było błogosławieństwem warto jest ...cierpieć razem z Chrystusem, aby tez razem z nim być uwielbionym...
Mitochondrium
Data:
10-09-2010 15:32
Data:
10-09-2010 15:32
Tomasz
Data:
16-09-2010 13:58
Data:
16-09-2010 13:58
Do Iwony.
Twoje wypowiedzi swiadczą o tym, że absolutnie nie masz zielonego pojecia o zawodzie adwokata. Głęboko się mylisz jeśli uważasz, że zawód ten polega wyłącznie na kłamaniu w sądach i pomaganiu w uniknieciu odpowiedzialności karnej przestępców. Powiem szczerze, że jak czytam takie wypowiedzi to włosy jeżą mi się na głowie. W zyciu jest bardzo wiele spraw gdy ktoś kogoś oszuka, nie płaci za usługę, wykorzystuje w pracy itp. Zycie zna niezliczone ilości przypadków w których adwokat moze służyć uczciwym ludziom w uczciwych sprawach. Osobiście jestem prawnikiem wychowanym w środowisku ewangelicznych chrześcijan i delikatnie mówiąc uważam że takie wypodziedzi są dalego idącym krzywdzącym uproszczeniem!
Tomasz
Data:
16-09-2010 14:01
Data:
16-09-2010 14:01
Zapewniam Cię Lucy że są. Sam nawet znam członka kościoła zielonoświątkowego zamieszkałego w Tychach.
Iwona
Data:
17-09-2010 11:41
Data:
17-09-2010 11:41
| Tomasz napisał(a): |
| Do Iwony. Twoje wypowiedzi swiadczą o tym, że absolutnie nie masz zielonego pojecia o zawodzie adwokata. Głęboko się mylisz jeśli uważasz, że zawód ten polega wyłącznie na kłamaniu w sądach i pomaganiu w uniknieciu odpowiedzialności karnej przestępców. Powiem szczerze, że jak czytam takie wypowiedzi to włosy jeżą mi się na głowie. W zyciu jest bardzo wiele spraw gdy ktoś kogoś oszuka, nie płaci za usługę, wykorzystuje w pracy itp. Zycie zna niezliczone ilości przypadków w których adwokat moze służyć uczciwym ludziom w uczciwych sprawach. Osobiście jestem prawnikiem wychowanym w środowisku ewangelicznych chrześcijan i delikatnie mówiąc uważam że takie wypodziedzi są dalego idącym krzywdzącym uproszczeniem! |
Prawnik a adwokat to dwie różne rzeczy. Nie będę podawać skąd ale pracę kancelarii adwokackiej znam od podszewki. I podtrzymuję co napisałam wcześniej. Ostatnio mój znajomy adwokat bronił oskarżonego z gwałt i zabicie 12 letniej dziewczynki. Wiedział , że jest winny!
Adwokat to absolutnie nie jest zajęcie dla chrześcijanina.!!
A chrześcijanie nie powinni swoich racji dochodzić przed niewierzącymi. Dawno temu się rozwiodłam. Nie procesowałam się o majątek. I Pan zaopatrzył mnie we wszystko. Niczego mi nie brakuje. Rozwód to na pewno traumatyczne przeżycie. Ale każdy ból buduje naszą wiarę i więź z Bogiem.
Tomasz
Data:
23-09-2010 09:53
Data:
23-09-2010 09:53
Do Iwony.
Każdy adwokat jest prawnikiem lecz nie każdy prawnik jest adwokatem - zgoda. Twierdzisz, że Twój znajomy adwokat bronił sprawcę gwałtu mimo swej wiedzy, że jest winny. Choć zabrzmi to szokująco zapytam Cię i co z tego? Z pewnością rola adwokata nie sprowadzała się w tym przypadku do kłamania wbrew własnemu przekonaniu, że sprawca jest niewinny. Wyjaśniam, że w demokratycznym państwie prawa każdy obywatel (w tym oskarżony) ma zagwarantowane konstytucyjnie prawo do obrony w procesie karnym. Ale czy rolą adwokata jest wyłącznie twierdzenie ?on jest niewinny wypuście go??? Zapewniam, że NIE. Adwokat powołany jest po to, aby prawa procesowe oskarżonego w procesie nie zostały naruszone, aby sąd brał np. pod uwagę poczytalność sprawcy, aby wymierzona kara była adekwatna do czynu itp. To dość skomplikowana materia i forum nie jest właściwym miejscem do wyjaśniania wszystkich zawiłości związanych z tą tematyką. Uważam jednak, że twierdzenia w stylu ?niegodne chrześcijanina bo bronił przestępcę? jest krzywdzącym uproszczeniem opartym wyłącznie na subiektywnych odczuciach i pobieżnej znajomości istoty zawodu! ?Bronił? wcale nie oznacza, że twierdził ?iż jest niewinny?
Uważasz, że chrześcijanie nie powinni dochodzić swoich praw przed niewierzącymi. Nie zgadzam się ? uważam, że chrześcijanie nie powinni się procesować między sobą, co zresztą jest jasne, albowiem jeśli żyją w zgodzie ze Słowem Bożym nie będzie zachodziła taka potrzeba. Ale czy chrześcijanin nie może dochodzić swoich praw przed sądem??? Jeśli np. chrześcijanin zostanie w sposób cyniczny oszukany przez niewierzącego, to nie ma prawa dochodzić sprawiedliwości?? Czy jeśli pracodawca depcze np. prawa pracownicze członka Zboru to ten popełni grzech zwracając się do adwokata o pomoc i wytaczając powództwo. W mojej ocenie odpowiedź brzmi kategorycznie NIE.
W swojej sprawie rozwodowej nie korzystałaś z pomocy adwokata ? w porządku, to sprawa Twojego wyboru. Ale jeśli osoba wierząca skorzystałaby z takiej pomocy to dopuściłaby się grzechu? Postąpiłaby wbrew Woli Bożej? Otóż NIE. Jestem aplikantem radcowskim i udzielam również porad prawnych w jednym z ośrodków pomocy dla członków rodzin osób uzależnionych od alkoholu. Mimo, że jesteś osobą po rozwodzie obawiam się, że nie znasz ogromu ludzkich tragedii jakie mają miejsce w tego typu sprawach. Niejednokrotnie spotykałem się ze sprawami, w których mąż alkoholik znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną a przy tym chciał ją pozostawić bez środków do życia. Osoby poszkodowane są często nieporadne, załamane a wręcz sparaliżowane strachem. I co w tej sytuacji? Osoba taka (załóżmy że wierząca) powinna wyłącznie poprzestać na modlitwie o nawrócenie męża i czekać, aż wyląduje z dziećmi pod mostem? Czy Bóg wymaga od chrześcijanina aby pozostał w tej sytuacji bierny?
Na zakończenie zadam dwa pytanie pytania: skoro uważasz że chrześcijanie nie powinni dochodzić swoich racji przed niewierzącymi, to czy zatem chory chrześcijanin może szukać pomocy medycznej u niewierzącego lekarza? Czy do jednego wora ?zawodów niegodnych chrześcijanina? prócz adwokatów wrzucasz również radców prawnych, sędziów i prokuratorów?
Tomasz
Data:
23-09-2010 10:58
Data:
23-09-2010 10:58
Uzupełniając jeszcze swoją wcześniejszą wypowiedź dodam, że oczywiście są adwokaci którzy ?grają? nieczysto, są pazerni na pieniądze, przeinaczają fakty i po prostu kłamią mając tego pełną świadomość. Uważam jednak, że nie postępują tak wszyscy i nawet jeśli postępuje tak znaczna część adwokatów, to jednak nie można generalizować.
Są również lekarze, którzy za łapówki wystawiają zwolnienia lekarskie albo kierują na dodatkowe badania, których nie zleciliby gdyby nie dostali koperty z odpowiednim wkładem. Podobnie urzędnicy ? są tacy którzy wydają decyzje za łapówki. Ale czy to wszystko oznacza, że chrześcijanin nie powinien być lekarzem czy urzędnikiem? W mojej ocenie NIE. Wszystko zależy od ?pionu duchowego? konkretnej osoby, od jej sumienia, od tego czy będzie podejmowała się określonych grzesznych zachowań czy też nie. Podkreślam raz jeszcze ? w każdej grupie zawodowej znajdują się ludzie nieuczciwi i grzeszni ale nie można generalizować i kategorycznie twierdzić akurat w odniesieniu do adwokatów, że to zawód nie dla chrześcijanina.
Tomasz
Data:
27-09-2010 08:23
Data:
27-09-2010 08:23
Do Iwony.
Każdy adwokat jest prawnikiem lecz nie każdy prawnik jest adwokatem - zgoda. Twierdzisz, że Twój znajomy adwokat bronił sprawcę gwałtu mimo swej wiedzy, że jest winny. Choć zabrzmi to szokująco zapytam Cię i co z tego? Z pewnością rola adwokata nie sprowadzała się w tym przypadku do kłamania wbrew własnemu przekonaniu, że sprawca jest niewinny. Wyjaśniam, że w demokratycznym państwie prawa każdy obywatel (w tym oskarżony) ma zagwarantowane konstytucyjnie prawo do obrony w procesie karnym. Ale czy rolą adwokata jest wyłącznie twierdzenie ?on jest niewinny wypuście go??? Zapewniam, że NIE. Adwokat powołany jest po to, aby prawa procesowe oskarżonego w procesie nie zostały naruszone, aby sąd brał np. pod uwagę poczytalność sprawcy, aby wymierzona kara była adekwatna do czynu itp. To dość skomplikowana materia i forum nie jest właściwym miejscem do wyjaśniania wszystkich zawiłości związanych z tą tematyką. Uważam jednak, że twierdzenia w stylu ?niegodne chrześcijanina bo bronił przestępcę? jest krzywdzącym uproszczeniem opartym wyłącznie na subiektywnych odczuciach i pobieżnej znajomości istoty zawodu! ?Bronił? wcale nie oznacza, że twierdził ?iż jest niewinny?
Uważasz, że chrześcijanie nie powinni dochodzić swoich praw przed niewierzącymi. Nie zgadzam się ? uważam, że chrześcijanie nie powinni się procesować między sobą, co zresztą jest jasne, albowiem jeśli żyją w zgodzie ze Słowem Bożym nie będzie zachodziła taka potrzeba. Ale czy chrześcijanin nie może dochodzić swoich praw przed sądem??? Jeśli np. chrześcijanin zostanie w sposób cyniczny oszukany przez niewierzącego, to nie ma prawa dochodzić sprawiedliwości?? Czy jeśli pracodawca depcze np. prawa pracownicze członka Zboru to ten popełni grzech zwracając się do adwokata o pomoc i wytaczając powództwo? W mojej ocenie odpowiedź brzmi kategorycznie NIE.
W swojej sprawie rozwodowej nie korzystałaś z pomocy adwokata ? w porządku, to sprawa Twojego wyboru. Ale jeśli oba wierząca skorzystałaby z takiej pomocy to dopuściłaby się grzechu? Postąpiłaby wbrew Woli Bożej? Otóż NIE. Jestem aplikantem radcowskim i udzielam również porad prawnych w jednym z ośrodków pomocy dla członków rodzin osób uzależnionych od alkoholu. Mimo, że jesteś osobą po rozwodzie obawiam się, że nie znasz ogromu ludzkich tragedii jakie mają miejsce w tego typu sprawach. Niejednokrotnie spotykałem się ze sprawami, w których mąż alkoholik znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną a przy tym chciał ją pozostawić bez środków do życia. Osoby poszkodowane są często nieporadne, załamane a wręcz sparaliżowane strachem. I co w tej sytuacji? Osoba taka (załóżmy że wierząca) powinna wyłącznie poprzestać na modlitwie o nawrócenie męża i czekać, aż wyląduje z dziećmi pod mostem? Czy Bóg wymaga od chrześcijanina aby pozostał w tej sytuacji bierny?
Na zakończenie zadam dwa pytanie pytania: skoro uważasz że chrześcijanie nie powinni dochodzić swoich racji przed niewierzącymi, to czy zatem chory chrześcijanin może szukać pomocy medycznej u niewierzącego lekarza? Czy do jednego wora ?zawodów niegodnych chrześcijanina? prócz adwokatów wrzucasz również radców prawnych, sędziów i prokuratorów?
Tomasz
Data:
27-09-2010 08:45
Data:
27-09-2010 08:45
I jeszcze jedno uzupełnienie mojej wypowiedzi.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że wśród adwokatów jest sporo krętaczy, kłamców, ludzi pazernych na pieniądze, ludzi nieczystego sumienia itd. Nie dotyczy to jednak wszystkich osób wykonujących zawód adwokata. W moim odczuciu wszystko zależy od nazwijmy to ?pionu moralnego? danego człowieka. Zdarzają się np. lekarze, którzy biorą łapówki za lewe zwolnienia lekarskie, za skierowane na dodatkowe badania itp. Zdarzają się też nieuczciwi, skorumpowani urzędnicy wydający decyzje administracyjne określonych treści za pieniądze. Ale czy to wszystko oznacza, że zawód lekarza czy urzędnika nie jest zawodem dla chrześcijanina?
Piszesz, że wierzący nie powinni dochodzić swoich praw przed niewierzącymi. W takim razie zapytam: czy chrześcijanin potrzebujący pomocy medycznej powinien szukać wyłącznie lekarza wierzącego? Jeżeli ktoś narusza prawo własności wierzącego jako właściciela nieruchomości, to czy ten Twoim zdaniem nie może dochodzić swych praw przed sądem? Czy w chrześcijanin w Biblii znajdzie wiedzę jak poruszać się np. w zakresie prawa energetycznego? Czy pomocy w tym zakresie może mu udzielić wyłącznie wierzący prawnik (adwokat, radca prawny)?
Jeszcze raz powtarzam ? w każdym zawodzie znajdują się czarne owce ale nie można generalizować, bo w każdym przypadku będzie to krzywdzące dla pozostałych.
Mariola
Data:
28-09-2010 21:26
Data:
28-09-2010 21:26
Jak w każdym zawodzie są wypaczenia, ale Patryk pewnie dlatego szuka chrześcijańskiego adwokata z tego powodu, że jako chrzescijanin będzie uczciwy i będzie bronił sprawy tej siostry. Smutne, że dochodzi do rozwodów, ale cóż... A czy ta siostra prosiła zbór, żeby modlił się w jej sprawie? Rozwód to ostateczność, zawsze warto powierzyć sprawę Bogu, u Niego nie ma nic niemożliwego. Rzeczywiście nie warto generalizować z tym jaki zawód jest uczciwy, a jaki nie. To my mozemy być nieuczciwi albo uczciwi w jakimkolwiek zawodzie. A rozwód można teraz otrzymać po jednej rozprawie, niestety, bez sprawy pojednawczej. Parę minut i urzędnik oświadcza koniec małżeństwa.
Lidia
Data:
20-07-2011 19:59
Data:
20-07-2011 19:59
Robert
Data:
20-12-2011 09:18
Data:
20-12-2011 09:18
Witam
Mam wątpilość dotyczące uczciwości zamiarów mojego adwokata. Odnoszę wrazenie że jest zachłanny i nie chce udzielić pomocy. Dziwnie to brzmi już wyjaśniam otóż sąd administracyjny uchylił pozowolenie na budowę ja natomiast inwestycję już realizowałem nie otrzymałem jednak z nadzoru budowanlego zezwolenia na użytkowanie:( Adwokat doskonale wie że jeżeli urząd wojewódzki umorży postępowanie w sprawie wydania pozwlenia na budowę we wznowieniowym postępowania lecz mam nadzieje że tak się nie stanie bo strona skarżąca sa zatawrdziali ateiści niewawidzący kościała i wyśmiewający papieża. Nasz adwokat doskonale wie że jeżeli będą problemy to możemy żądać od urzędu odszkodowanie i weźmie wtedy dużą prowizję, po co się meczyć i bronić za parę groszy skoro można wziąć więcej. Przez postępowanie sąsiadów cała moja rodzina cierpi. Chętnie skorzystam z pomocy moj numer 692 866 498 proszę o uczciwą pomoc