Temat: Działanie a wiara
Autor
Post
Mateusz
Data:
24-02-2010 15:14
Data:
24-02-2010 15:14
Jestem chrześcijaninem i szefem małej firmy. Stale mam z tym problemy. Kiedy kończy się możliwość działania i walki z przeciwnościami ( urzędy, jawna dyskryminacja, ustawione przetargi i tym podobne) w ciele a kiedy zaczyna się walka w duchu.
W tej chwili urząd gminy łamie wobec mnie prawo w sposób ewidentny. Modle się i zawsze jakoś wychodzę na swoje ale strasznie dużo mnie kosztuje. Czy pisząc odwołania i skargi do jednostek nadrzędnych to właściwa droga? Czy pracować spokojnie i niczym się nie martwić a wszystko złożyć na Boga? Czy nie będzie to z mojej strony lenistwo i wygodnictwo? A może dowód wiary?
To bardzo trudne! Chwilami nie daję rady i mam dość.
Cała troskę złóżcie na Pana....ale w jakiej chwili?
Masa
Data:
25-02-2010 17:59
Data:
25-02-2010 17:59
może łatwo mi pisać Mateuszu ale Biblia mówi:
Panu drogę swoją, zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni. Ps37:5
szukajcie najpierw Królestwa Bożego a wszystko inne będzie wam dodane, szukaj Królestwa Bożego, módl się drżyj przed Panem pamietając że bez Jego Łaski nie możesz nawet wziąć jednego oddechu. uzalezniaj wszystko od Jego Łaski.
mam nadzieję że pomogłem
z Bogiem
Michał
Xenos
Data:
26-02-2010 00:09
Data:
26-02-2010 00:09
Nie znam Twojej sprawy, ale myślę, że mogę napisać parę ogólnych uwag.
Otóż pasywność i brak troski o własne interesy to najlepsza droga do ... nędzy.
Bóg nie chce abyśmy byli kłótliwi, mścili się na innych ludziach, czy źle o nich mówili, ale jeśli mamy w czymś rację i istnieją zgodne z prawem drogi jej dochodzenia, to możemy z nich skorzystać. Zauważ, że zrobił to sam Pan Jezus, który gdy go uderzono, zwrócił uwagę na niesłuszność takiego postępowania w sądzie, a nie nadstawił drugiego policzka. Podobnie i apostoł Paweł, gdy go miano biczować odwołał się do nietykalności, która mu przysługiwała jako obywatelowi rzymskiemu.
>> Czy pracować spokojnie i niczym się nie martwić a wszystko złożyć na Boga? Czy nie będzie >> to z mojej strony lenistwo i wygodnictwo? A może dowód wiary?
Modlić się i pracować. Bóg może Ci pomóc, ale ani pracować, ani pisać odwołań za Ciebie nie będzie.
>> Cała troskę złóżcie na Pana....ale w jakiej chwili?
Mi w różnych sytuacjach przypominał się wiersz, że ?On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności? - Ty robisz to co do Ciebie należy, a Pana Jezusa prosisz o sprawiedliwe rozwiązania. Jedno nie wyklucza drugiego.
PS
A jak Ci ktoś za skórę zalezie to się pomódl, żeby Bóg mu pobłogosławił i pomógł. Módlcie się za tych, którzy was prześladują - to bardzo praktyczne.
joanna
Data:
26-02-2010 08:09
Data:
26-02-2010 08:09
Mamy zaufac Bogu ,ale także działac a nie czekac aż manna nam spadnie sama z nieba.Nasze modlitwy muszą byc poparte czynami zgodnymi z modlitwą.
Jk 2:10-14 Bw ?Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego.(11) Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu.(12) Tak mówcie i czyńcie, jak ci, którzy mają być sądzeni przez zakon wolności.(13) Nad tym, który nie okazał miłosierdzia, odbywa się sąd bez miłosierdzia, miłosierdzie góruje nad sądem.(14) Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić??
Jk 2:15-20 Bw ?Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba,(16) a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże?(17) Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie.(18) Lecz powie ktoś: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, a ja ci pokażę wiarę z uczynków moich.(19) Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.(20) Chcesz przeto poznać, nędzny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa??
believer
Data:
26-02-2010 17:45
Data:
26-02-2010 17:45
Temat ten jest ciekawy, ja sam się dużo nad tym zastanawiałem, bo jeśli jestem np. bezrobotny to czy powinienem coś w tej sprawie robić tj chodzić i szukać pracy czy tylko siedzieć, modlić się i wyznanawać: "nie żyję już ja... itp" i nic nie robić - jak to mniej więcej wyczytałem w książkach Watchmana Nee /taki był mój odbiór, może się mylę/.
A tak na poważnie to chciałbym zachęcić Xenosa, aby więcej się wypowiadał na Forum - bo chętnie i z uwagą czytam Jego wpisy - ja też jestem ok 20 lat nawrócony, przeszedłem już etap fanatyzmu, teraz mam bardziej taki okres normalny i zdroworsądkowy i się zastanawiałem już: czy moja wiara i miłość już nie ostygła, a tu patrzę, a Ktoś /między innymi Xenos i Sarco/ piszą podobnie do moich przemyśleń i zauważeń. Oczywiście Ci co są na etapie fanatyzmu nie zrozumieją tego.
U mnie w pracy jest nieco inny problem - państwowy urząd ale jest podział na lepsze stanowiska dla tych co to mają różnych znajomków, układy rodzinno-mafijne i dla tych co nie mają układów - cięższa praca, gorsze stanowiska i inne traktowanie. Ja nie mam znajomości.
believer again
Data:
28-02-2010 15:54
Data:
28-02-2010 15:54
....dodam, że zgadzam się z Xenosem, te przykłady o Jezusie i ap. Pawle są bardzo dobre.
Jest taki werset: " błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości..." i walka z tymi różnymi układami, niesprawiedliwościami jest również formą pragnienia sprawiedliwości.
Niektóre rzeczy można "przepchnąć" jak zrobiła to ta wdowa z ewangelii, którą wysłuchał niesprawiedliwy sędzia - miał już dosyć jej natarczywości - chociaż rozumiem że przypowieść odnosi się do wytrwałości w modlitwie - to:
pewne rzeczy w życiu podobnie funkcjonują: jak będziesz się odwoływał wyżej , pisał do nich pisma to może w końcu przychylą się do Twoich próśb i zamierzeń - ze względu na Twoja natarczywość i dla własnego świętego spokoju. Tylko nie trzeba się kierować chęcią zemsty, tylko odwoływać się do przepisów prawa polskiego i poszukiwać sprawiedliwości.
mariola
Data:
02-03-2010 23:20
Data:
02-03-2010 23:20
Trzeba działać Mateusz, pracować uczciwie, a Bóg pobłogosławi nasze wysiłki. Jak ma coś błogosławić, jak nic nie robimy? To prawda, ze mamy ufac Bogu, nie zamartwiać się, ale co możemy robić. Dobry jest przykład z mrówką. Czy ona lezy i pokarm jej spada z nieba?
Jakub
Data:
07-03-2010 22:32
Data:
07-03-2010 22:32
Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje. Lecz Chrystus mu odrzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu Samemu służyć będziesz.
Kto proponował bogactwo i władzę z tym związaną Chrystusowi? Czy to był Bóg, czy szatan ?
Pismo Głosi: ,,Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi.
Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi.??
Propozycja więc, dotycząca przekazania władzy i bogactwa, jaka została złożona Chrystusowi, bezsprzecznie nie pochodziła od Boga, ale od diabła.
Chrystus, mówiąc o Nadejściu Ducha Świętego, powiedział : ,,On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony.??
Chrystus nazwał diabła władcą tego świata, a władca ten proponował Chrystusowi władzę i bogactwo tego świata w zamian za jeden Jego pokłon, co było namową do niesprawiedliwości.
Dlatego uważajcie, od kogo bierzecie bogactwo, lub władzę, i jakim to jest; nie każda bowiem władza pochodzi od Boga i nie każde bogactwo też od Niego jest. Zobaczcie, że to, co kusi i namawia do złego, nie może być Boże, więc i władza, jaka wiąże się z niesprawiedliwością, nie jest sprawowana dzięki przychylności Boga, bowiem Bóg sprzeciwia się niesprawiedliwości.
Każdy zaś, kto bierze niesprawiedliwą władzę i ją sprawuje, w niesprawiedliwy sposób, ten kłania się diabłu, bowiem, by coś od niego otrzymać, to trzeba mu coś wpierw ofiarować: biorąc władzę oddajecie się równocześnie w niewolę.
Czego jednak Chrystus nie uczynił, wy także nie czyńcie: jako Chrześcijanie odrzucajcie tą władze i to bogactwo, które są niesprawiedliwe. Pamiętajcie, iż przyjęcie władzy wymagało oddania ukłonu, a bez ukłonu, nie było przyjęcia władzy. Chrystus nie złożył ukłonu, więc nie otrzymał też władzy, wy przyjmując niesprawiedliwą władzę, oddajecie równocześnie pokłon poprzez poddanie się woli diabła, oddając się niesprawiedliwości, jakiej nie oddał się Chrystus. Uważajcie, więc, przed kim padacie na kolana , zostało bowiem powiedziane przez Chrystusa: Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?
Pamiętajcie również, że w królestwie, jakie nie należy do Boga, nie Bóg jest Królem , lecz ten jest tam królem, do którego należy to królestwo, a Powiedział to Chrystus przed Piłatem: Królestwo Moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo Moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo Moje nie jest stąd.
Zresztą, zobaczcie, co mówi Apokalipsa: bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej - jakby niedźwiedzia, paszcza jej - jakby paszcza lwa. A smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę. Słowa te mówią jednoznacznie, iż bestia, jaka ma objąć władzę nad światem, otrzyma ją od władcy tego świata, jakim jest szatan; będzie to niesprawiedliwa władza, z powodu której wielu Sprawiedliwych ucierpi.
Ale Pismo głosi również to, że władza ta nie potrwa długo i szybko przeminie, a po niej nastąpi Panowanie Chrystusa, a wraz z Jego Nadejściem nastanie Królestwo Boże, a w Nim władza będzie tylko Sprawiedliwa, dana jedynie od Boga.
Dlatego nie troszczcie się teraz bardziej o to, co przemija, niż o to, co trwa wiecznie, by wasze królestwo podlegało pod władzę Chrystusa, a wy byście żyli wiecznie w Królestwie, Które będzie rządzone Ręką Bożą, a nie, by wasze królestwo było tym królestwem, jakie podlega pod władzę innej ręki niż Boża, z jakiej to ręki władzy Chrystus nie przyjął, bo nie była to władza obiecywana przez Boga i nie miała związku ze Sprawiedliwością, bo przyjęcie jej było sprzeczne z wypełnieniem Woli Bożej, gdyż pochodziła ta władza od diabła, jaki się Bogu sprzeciwił, wypowiadając Mu niegdyś posłuszeństwo, tworząc swe własne królestwo i sprawując w nim najwyższą władzę, jaka nie pochodziła od Boga.
ulka
Data:
14-03-2010 12:10
Data:
14-03-2010 12:10
Xenos
Data:
15-03-2010 21:51
Data:
15-03-2010 21:51
Jakub, a mógłbyś napisać prosto, a zwięźle, co w związku z tym radzisz Mateuszowi?
Czy jeśli ?urząd gminy łamie ... prawo?, a ktoś się odwołuje od niesłusznej decyzji do wyższych władz, to robi według Ciebie coś niewłaściwego?
Nela
Data:
17-03-2010 21:41
Data:
17-03-2010 21:41
Wydaje mi się błędna interpretacja Mateuszu cytowanego zdania. Oczywiście, ze należy nadal dzialać, pisywac odwołania, ćwiczyć cierpliwośc, pokorę. Troskę zrzucić na Pana, to chyba znaczy, aby cały swój ból i trud podarowac Mu jako ofiarę:). a On doda Ci sił z namiastką:) . Ot tyle.
Pozdrawiam:)
Pampucha
Data:
06-05-2010 22:38
Data:
06-05-2010 22:38
weszłam tu bo temat najwyraźniej ciekawy.... i chyba bardzo istotny wiara w działaniu, bez pracy nie ma kołaczy...można przedłożyć i modlić się,zaufać,w podłaczeniu z Bogiem,chyba potrzeba osób działających i mówiących coś na ten temat,-wzorce,przykłady,,,,
z innej strony kiedyś jeden pastor zapytał się co zrobić żeby finansowo szło,bo niektórzy chyba wyczerpują wszystkie pomysły,
jest napisane szukajcie najpierw królestwa bożego a wszystko inne będzie wam dodane
ja wtedy też to pomyślałam ale nie powiedziałam myśląc że przecież to wiadome jednak to co bym sama rzekła, to szukać tylko i wyłącznie królestwa bożego a wszystko inne będzie wam dodane, to jest dbanie o te skarby boże i chodzenie z Jezusem - z Jhszuą.
To pokój radość miłość i sprawiedliwość w Duchu Świętym.
Chodzi o priorytety no i nie tylko priorytety
a ja tutaj widzę wyluzowania wogóle iodpoczywania, zrelaksowania się w Bogu,
w Bogu bez stresów niepotrzebnych, miłuj bliźniego swego jak siebie samego,błogosławić i kochać ludzi, co jest dla nas najważniejsze?
...
Pampucha