KZ Emaus
"Niechaj bezbożny zejdzie ze swej drogi, a przestępca niech odejdzie od swoich złych myśli. Niech wróci do Pana, który się lituje, i do Boga, który w nieskończoność przebacza." (Izajasza 55:7)

Temat: Głoszenie Ewangelii - wola Boga

Autor
Post
Ania

Data:
22-07-2007 14:01

Wiemy dobrze, ze Bog chce abysmy glosili Jego Słowo innym ludziom. i ja mam taki problem, w sumie zastanawiam sie , dlaczego czesto nie moge otworzyc ust do ludzi i powiedziec im o Bogu??Czy jestem zbyt daleko Niego?? staram sie byc jak najblizej a do tej pory nie wiem czemu przychodzi mi to z trudnoscia..:( modle sie do Boga o odwage, zeby napelnial mi moje usta i pomogl mi je otworzyc...Nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Jestem nawrocona od dobrych kilku lat i mam spolecznosc z Bogiem kazdego dnia, ale nie wiem..czy cos ze mna nie tak??Powiedzcie cos prosze, bo nie pragne niczego bardziej niz robic to, na czym Bogu najbardziej zalezy- zdobywaniu ludzkich dusz dla Niego.. Pozdrawiam serdecznie
Izaj

Data:
24-07-2007 17:46

Do Ani:

Czy miałaś doświadczenie chrztu w Duchu Świętym? To właśnie działanie Ducha Świętego jest źródłem odwagi wierzących- sami nie potrafimy być skuteczni. Przeczytaj sobie Dzieje Apostolskie 4,23-31. Duch Święty tam po raz kolejny "napełnia wierzących" wylewając na ich serca odwagę. Daj znać. Pozdrawiam serdecznie!
TEZ PORZUCONA ;(

Data:
25-07-2007 14:02

Droga Aniu!

Mam pelno znajomych ktorym trudno mowic o Bogu choc chodza w spolecznosci z Nim
Mysle ze to samo przychodzi znienacka

Teraz jest dobra okazja powiedziec o Bogu gdy zgineli pielgrzymi,no bo gdyby wielbili Boga a nie Marie
pewnie by zyli!

No i w kraju ,,chrzescijanskim,, nie trzeba bac sie mowic o Bogu
Czy Ty sie jeszcze uczysz? To powiedz kolezankom ze cieszysz sie ze bedzie ocena z religii na swiadectwei
bo Ty lubisz swoja religie
Masz rodzine niezbawiona? To zapytaj co maja zamiar zrobic dalej ze swoim zyciem,Duch Swiety na pewno poprowadzi Cie w tym!

No i w modlitwach pros Boga o osoby krorym mogalbys swiadczyc,na pewno sie znajda

Duzo blogoslawienstwa Ci zycze doroga siostro w Chrystusie!
Marek

Data:
25-07-2007 20:41

Witaj Aniu. Piszesz,że masz problem jak głosić ewangelię ludziom. w tym temacie uważam ,że często mówi się ludziom niezbawionym o wielu rzeczach, bliskich ewangelii, czy Bogu, (ale przesłanie --esencja ewangelii pozostaje nie zrozumiana, zagmatwana) , nawet jeśli ma ktoś już odwagę.

Kiedyś też jak chyba każdy miałem obawy jak zacząć, jak się przełamać by zacząć i zarazem być wysłuchany i zrozumiany. I znalazłem dobry sposób. Noszę zawsze przy sobie kilka traktatów(dobrze napisanych) i kiedy widzę lub czuje wewnętrzne ,,ciśnienie" by z tym kimś się podzielić daję takowy jeden, a raczej proponuję by przeczytał i jeśli chce to może ze mną porozmawiać teraz na ten temat. Może to wyglądać początkowo tak jak to robią świadkowie, z tym ,że moje traktaty są krótkie, treściwe, zachęcające do zastanowienia i przeczytania. Wiele z nich sam napisałem lub gdzieś zdobyłem. Na każdym z nich zawsze mam adres do korespondencji., do kontaktu. Jest to adres skrytki pocztowej. Jest to też propozycja bezpłatnego kursu biblijnego dla każdego, który z powodzeniem prowadzę już wiele lat.


Bo ważne jest by ludzie zrozumieli,że w BIBLII są słowa , które dają życie, jeśli początkowo nic nie zrozumieją.

Jeśli lubisz pisać i czujesz się swobodnie w tym pisaniu sama stwórz sobie jakiś traktat, który pozwoli ci szybciej nawiązać z kimś rozmowę. Takie traktaty możesz zostawiać np w pociągu , autobusie itd..blisko gdzie siedzisz i spokojnie patrzeć na reakcję tej osoby , która się nim zainteresuje. I wtedy niby przypadkiem zacząć rozmowę na ten temat, lub dać osobiście ładnie się uśmiechając....:-)

Zachęcam cię do takiego sposobu ewangelizowania gdyż ja osobiście miałem kontakt z setkami osób.
(bez chwalenia się) ale i też prowadziłem korespondencję z ponad 350 osobami i duża część się nawróciła.

To jest inny temat do dyskusji jak to efektywnie robić, poprzez korespondencję, lub traktaty....

Co do jeszcze tych traktatów, to pozostawienie takiego w rękach rozmówcy pozostawia jakiś dłuższy ślad, gdyż mówione słowo umyka, a do napisanego może w wolnej chwili wrócić i zasiane ziarno wzrośnie....kiedyś

Pamiętaj :nie bój się głosisz dobrą nowinę o królestwie Bożym, wielu ludzi odrzuci, ale też wielu przyjmie. To są koszty które trzeba zapłacić, bo czasami jest trudno, tak niezręcznie, tak by się nie chciało , ale może jesteś tą jedyną , która ma teraz właśnie to powiedzieć. I czy nie będzie miło zobaczyć tę osobę w NIEBIE , bo powiedziałaś lub dałaś traktat......a jaka zachęta i radość występuje jak się to zrobi lub powie.....

powodzenia....
jeremiasz

Data:
22-10-2007 00:12

A gdzie pisze ze mamy obowiązek głosić ewangelie??
piotr

Data:
12-11-2007 10:40

Wszędzie w NT, nie czytaleś jeszcze?
jeremiasz

Data:
12-11-2007 15:01

Piotr
Czytałem i wyczytałem ze to Bog powołuje i posyla do głoszenia .
rafalJG

Data:
13-11-2007 09:53

Z tym jak z proroctwem. Dar powinien mieć każdy, ale nie każdy będzie prorokiem. Jeżeli pokażesz najbliższym wokół Ciebie, że stoisz na skale to wystarczy. Bóg daje i chcenie i wykonanie. Żałosny ewangelista bez Bożego powołania, więcej zrobi strat, niż nawróceń. Głosić ewangelię mamy obowiązek, byc ewangelistami - juz nie : )
Mariusz W

Data:
17-12-2007 18:24

ja tez sie balem,ogolnie nie lubie rozmawiac z ludzmi-nigdy nie lubilem.Nie zostalem jeszcze ochrzczony Duchem Swietym.Ale po po swiadectwie M.Kulca zaprasgnelem by moje chrzescijanstwo ozylo.I to trwalo okm roku ale pan dawal mi w serce pierw chcenie,potem wykonanie.teraz potrafie w pare minut komus oglosic dzielo golgoty.to kwestia wprawy.Modl sie i jak pan bedzie widzial chetne serce to da ci wszytko czego potrzeba.badz wytrwala i cierpliwa.Jestem pewien ze On sie cieszy widzac twoje serce.Bo to co nbapisalas to juz jest solidniejszy fundament swiadczacy o twojej duchowosci.pan da ci reszte.On potrzebuje chetnych serc.Nie da komus czegos jesli czlowiek tego nie chce.Ja sie przekonalem ze w slabosci mojej moze dopiero objawic sie sila Boga.Co za problem glosic jesli sie nie boje.Wlasnie ze jak sie balem to bylo dla mnie cudowne zobaczyc jak pan zmienia mnie.Zrob jeden krok a Pan ci pomoze.I dobze by bylo jak bys sobie znalazla kogos kto tak jak ty czuje.Jezus tez wysylal uczniow po dwoch.Tak jest chyba razniej:) ale nie uwazam tego za zasade.
Wieze ze Pan ci euzyje.Po cos cie stworzyl,cos ci przeznaczyl-cudownie jest odkryc do czego pan chce nas uzyc.mysle ze jestes na dobrej drodze.Powodzenia i najpierw sie modl.
rafiwgd

Data:
23-06-2008 17:22

mylicie dwie rzeczy osobiste głoszenie swiadectwo ze słuzbą głoszenia i posłania jako ewangelistów pierwszym jest mu to miłe ze sie go niewstydzimy a w drugim to osobiste powołanie do głoszenia ewangelii i posłanie przez samego Pana w jakies miejsce lub do kogoś.....

Odpowiedz

Imię:
Email:
- niewymagane
Treść:
 
kod z obrazka
Kod z obrazka:
 
Wysyłając formularz akceptuję Regulamin forum emaus.zgora.pl
 
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2003 - 2012 emaus.zgora.pl
online: 31 • dzisiaj: 774 • wszystkich: 2129750