Temat: Ewolucja czy stwarzanie?
Autor
Post
Zaskoczony
Data:
24-10-2006 21:05
Data:
24-10-2006 21:05
... a może jedno i drugie? Od dawna słyszę karkołomne teorie, które próbują połączyć ewolucję ze stwarzaniem, jednak były to raczej zapędy ludzi niewierzących... dziś jednak przeczytałem wypowiedź metropolity lubelskiego Józefa Życińskiego i byłem mocno zaskoczony.
cytuję:
"Dla chrześcijanina Bóg mógł stworzyć świat w taki sposób, w jaki sam chciał. Mógł stworzyć człowieka zgodnie z teorią ewolucji. Gdy zaczyna się sugerować, że teoria ewolucji jest niezgodna z nauczaniem chrześcijańskim, wyrządza się dużą krzywdę chrześcijaństwu."
Czyżby kościół powszechny poszedł już w tym względzie na kompromis? Mam pytanie do protestantów czy u Was też stwarzanie łączy się z ewolucją? Pytam bo wydaje mi się to ważne. Ewolucja mówi, że człowiek żył od milionów lat na ziemi, a z tego co wiem Biblia wyklucza taką ewentualność i mówi, że Adama stworzył Bóg, z prochu ziemi, a nie kształtował przez miliony lat przechodząc z gatunku do gatunku... czy nie wydaje się wam, że teoria ewolucji jest o tyle niebezpieczna, że podważa autorytet Biblii, a tym samym Boga?
Hubert
Data:
26-10-2006 18:30
Data:
26-10-2006 18:30
Problem każdej teorii jest taki, że została ona wymyślona przez człowieka. Chyba wszyscy znamy naukowe dogmaty w stylu "Ziemia jest płaska i oparta na czterech krokodylach" (czy czymś tam innym), albo że Słońce krąży wokół Ziemi... Tak więc każda teoria wychodząca od człowieka może być błędna. Ciekawą sprawą jest to, że naukowcy postawili sobie za punkt honoru odpowiadanie na takie kluczowe pytania ignorując całkowicie Słowo Boże, a opierając się tylko na ograniczonym umyśle człowieka. Myślę, że każdy wierzący i bezkompromisowy chrześcijanin powie, że liczy się tylko to co Pismo mówi. Nie chcę komentować tego co arcybiskup Życiński powiedział, bo nasuwało by się mnóstwo innych przykładów liberalizacji nauki Kościoła Katolickiego - który wiele prawd biblijnych dopasował do pogańskiego świata. Myślę, że niedługo już nadejdzie czas końca teorii ewolucji, pojawiają się coraz to nowsze publikacje naukowe (całkowicie niezwiązane z Biblią) wyraźnie mówiące, że Darwin się mylił (sam zresztą oficjalnie twierdził, że może nie mieć racji).
darek
Data:
27-10-2006 09:31
Data:
27-10-2006 09:31
Jestem Zielonoświatkowcem i nie znam nikogo, ani w moim kościele, ani w tzw. ewangelikalnych kościołach (Baptyści, Ewangeliczni Chrześcijanie, Wolni Chrześcijanie, Kościół Chrystusowy, Kościół Boży w Chrystusie itp.), który by wierzył w ewolucję, uznawał homoseksualizm za "inną miłość", czy w ogóle dodawał coś do Słowa Bożego, tak jak ostatnio zrobili to Ewangelicy w Niemczech. Nie wiem też czy nasza grupa kościołów tak naprawdę zaliczana jest do protestantyzmu, chociaż bez wątpienia z protestantyzmu się wywodzimy. Protestantyzm to głównie luteranie, anglikanie, kalwiniści, ewangelicy, którzy już dawno odeszli od Biblii.
Tomasz Jezuita
Data:
27-10-2006 12:49
Data:
27-10-2006 12:49
A co to ma wspólnego z wyznawaną przez nas wiarą? Pozwólcie, że przytoczę tu stwierdzenie (nie pamiętam, II Soboru Watykańskiego czy św. Augustyna :-) ), że Pismo Święte nie ma służyć naukowemu badaniu świata, a wychowaniu człowieka Bożego. Prawda naukowa a prawda duchowa, innymi słowy, to dwie zupełnie odmienne kategorie poznania, nie stojące jednak we wzajemnej opozycji.
Co do ewolucji a stworzenia, osobiście uważam, że jedno drugiemu nie przeczy i wolę naukowca, który szczerze przyznaje się do swojej niewiedzy na temat początku świata, niż wiernego, który z pewną siebie miną oświadcza, że wszelkie wykopaliska np. dinozaurów są sprawką szatana służącą zaciemnieniu umysłów.
darek
Data:
27-10-2006 15:05
Data:
27-10-2006 15:05
Zdanie Soboru jest bardzo cenne, ale wybacz dla mnie istotne jest to, co jest napisane w Biblii. Pismo wypowiada się na różne tematy również te nie związane (pozornie z wiarą).
Jeżeli napisane jest, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo to jak to pogodzić z ewolucją?
darek
Data:
28-10-2006 21:33
Data:
28-10-2006 21:33
Bardzo ciekawy artykuł w polityce nr 43 z 28 października 2006. Jest tam też wypowiedź Życińskiego: "nikt powazny nie odrzuca teorii ewolucji" . Niedawno Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego wydał uchwałę
„Dziś po prawie 150 latach po ogłoszeniu dzieła Darwina, żaden rozsądny naukowiec nie neguje istnienia ewolucji. Nikt już obecnie nie stara się udowadniać, podobnie jak tego, że Ziemia obraca się naokoło Słońca i nie jest płaska.”
Uczeni zaapelowali, aby „skrajnie niekompetentne” osoby zostały pozbawione wpływu na edukację młodzieży.
Istnieje lista 400 uczonych, którzy są sceptyczni jeśli chodzi o tą teorię, która jak wszyscy mówią jest tylko teorią. Teoria nie jest nauką, ponieważ naukowe jest to, co jest zweryfikowane. A jak można zweryfikować, coś co było podobno miliardy lat temu. To jets tylko hipoteza, a więc równie dobrze możemy rozważać inne teorie ze Stworzeniem przez Boga włącznie.
Dlaczego w takim razie autor tego artykułu pisze:<...> Program będący wypadkową ideologicznego zacietrzewienia i nieuctwa, w którym religijny fundamentalizm miesza się z obrazem świata godnym sentymentalnych prostaczków, nie mogących znieść myśli, że ziemia jest płaska, a ich samych nie ulepił osobiście z gliny Pan Bóg."
To jest co prawda o LPR, ale chodzi tu o coś więcej.
Zapraszam na stronę http://potop-exodus.w.interia.pl , gdzie są wypowiedzi znanych naukowców i noblistów, w tym Alberta Einsteina.
Cały czas słyszymy, że wiara nie ma nic wspólnego z nauką i że teolodzy nie powinni wtrącać się do nauki. Dlaczego w takim razie nauka wtrąca się do teologii?
Prawda jest taka, że można obrazać i ośmieszać nas, naszego Boga, oskarżać o ciemnotę, nietolerancję, średniowiecze, ale czym jest taka wypowiedź: "sentymalni prostaczkowie"? Dowodem oświecenia i ucywilizowania?
Z tego co słyszę, to właśnie ludzie sprzeciwiający się teorii ewolucji są prześladowani, a nie odwrotnie jak ten Pan sugeruje. Homoseksualiści cały czas walczą o równe prawa, chociaż nikt ich nie prześladuje - odwrotnie - jeden z pastorów zielonoświątkowych w Szwecji trafił do więzienia za nazwanie homoseksulizmu grzechem.
Nie będę się więc bił w piersi za chrześcijaństwo, które jeste takie pyszne i nietolerancyjne jak piszesz Tomaszu i brał przykładu z "pokornych i kulturalnych" naukowców.
Sam jestem naukowcem i wiem jaka jest wartość nauki i na czym polega proces badawczy. Nie jest to wbrew pozorom nic wielkiego. Nauka to po prostu poznawanie świata za pomocą odpowiednich narzędzi. Ale do poznawania świata czasami wystarczy po prostu zdrowy rozsądek.
Chyba rzeczywiście żyjemy w czasach końca.
Tomasz Jezuita
Data:
29-10-2006 22:46
Data:
29-10-2006 22:46
Darku, nie stawiam aż tak stanowczych żądań :-), więc oszczędź swoje piersi. Co do artykułów itp. sam chyba przyznasz, że wypowiedzi urzędników oświaty wiadomej frakcji na temat nauczania np. teorii ewolucji w szkole raczej szkodzą ich światopoglądowi, niż zachęcają do jakiejkolwiek racjonalnej dyskusji. Ale omijajmy politykę szerokim łukiem.
Powiem tyle, że dla mnie np. opis Stworzenia jest najpiękniejszym hymnem na cześć Stwórcy, ale jego autora trudno podejrzewać o obecność przy samym stwarzaniu świata, prawda? Sama zaś historia stworzenia i upadku służy nie tyle zaspokojeniu naszej ciekawości, co do np. kolejności powstawania zjawisk przyrody, ale raczej (jak myślę) uświadomieniu nam, Kto jest Autorem porządku świata i jakie jest nasze w nim miejsce.
Jeśli chodzi o moją wczęsniejszą wypowiedź, tyle dodam, że naukowiec wypowiadający z równie niewzruszoną pewnością na temat swoich hipotez, czyniąc z nich nieomal credo wiary, jest równie zabawny i godny litości.
Co do publicznych wypowiedzi rozmaitych osób i ich skutków - zgadzam się, że najmniejszą tolerancją wykazują się ci, którzy najgłośniej domagają się tolerancji dla siebie, zazwyczaj reprezentujący mniejszość żyjącą w stanie walki ze wszystkimi i wszystkim - nie chcę być złośliwy, ale w moim doświadczeniu takimi mniejszościami okazały się min. różne wspólnoty protestanckie najgłośniej domagające się poszanowania swoich przekonań religijnych, a równocześnie nie okazujące go za grosz w stosunku do innych. Myślę też, że publiczne wypowiedzi i rzucanie gromów na głowy okazują się na ogół mniej skuteczne w działaniu niż bezpośredni kontakt z konkretnym człowiekiem, prawda?
Jednak, że rozmowa nie ma służyć wzajemnemu wbijaniu sobie szpilek, a konstruktywnemu myśleniu, pozwól, że przytoczę ci wypowiedź pewnego znajomego pastora, który stwierdził, że obecne wypowiedzi i krytyka kościoła dają się łątwo uzasadnić, jako pokuta za czasy kiedy kościół uzurpował sobie prawo do wszechwiedzy także w świecie nauki. Oczywiście, możemy stwierdzić, że to nie my spaliliśmy na stosie wczesnych naukowców, ale jak daleko będziemy wtedy od faryzeuszy biadających nad tym, że prorocy nie żyli w ich czasach? Wolę więc postawę otwartego przyznania, że owszem to my chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni za np. Galileusza, i jedyne co możemy obecnie zrobić to żałować, przyznać się do popełnionych błędów i odróżniać prawdy duchowe, moralne, etyczne od naukowych oraz aksjomaty od hipotez.
Na koniec, aby w ton żałobny nie popadać, przytoczę stary żydowski kawał. W zoo stoi dwóch ortodoksów przed klatką z żyrafą. Spoglądają na nią w zdumieniu, na próżno starając się sobie przypomnieć, czy Noe zabrał do arki parkę żyraf. W końcu jeden z nich mówi:
Szlomo, ty nie wierz własnym oczom, takie zwierzę nie istnieje.
Pozdrawiam serdecznie.
maria
Data:
07-11-2006 09:08
Data:
07-11-2006 09:08
a co powiecie na w/w temat w świetle słow zawartych w Biblii ktore mówią : "Dla Boga jeden dzień jest jak tysiac lat a tysiąc lat jak jeden dzień"
pozdawiam
dodo
Data:
16-11-2006 16:19
Data:
16-11-2006 16:19
Zawsze w trakcie polemiki dojdziemy do miejsca, gdzie każdy musi decydować, komu/czemu ufa. Ja zaufałem Jezusowi jako mojemu osobistemu Zbawicielowi, który mnie nigdy nie zawiódł. Ludzkie słowa, hipotezy często sie zmieniają i pozostawiają >moralnego kaca<. Skoro Jezus, nigdy mnie nie zawiódł to wiara przyjmuje ze Jego Słowo jest również prawdziwe na temat jak powstał świat... Gdzie wtedy byłem? Trudne pytanie, ale ON wie lepiej niż ludzie na tym forum...
PiotrZ
Data:
28-02-2007 07:53
Data:
28-02-2007 07:53
Widzę, że dość "starożytne" dane macie w większości. Ostatnio trafiłem na fantastyczne materiały związane z bardzo popularną wśród naukowców - kolejną - teorią Inteligentnego Projetku. NIeprawdopodobnie skomplikowana struktura DNA (które, wg teofii informacji, jest kodem identycznym jak język pisany) i fanatastycznie zestrojone wszystkich paramterów całego wszechświata, co można było zbadać dopioro w ciągu ostatnich 20 paru lat powoduje, że wielui skłania się ku temu, że "ktoś" to wszystko musiał wymyślic w super inteligentny sposób. Warto te rzeczy wiedzieć, gdy rozmawia się z ateistami, jak też gdzie szukać takich informacji, żęby ich tam skierować dla własnych przemyśleń. To nie jest już "nauka" o płaskiej Ziemi, czy krążeniu Słońca wokół niej, jesteśmy dobrych kila stuleci dalej, a technologicznie to nawet trudno określić przepaść.
DNA, projekt i pochodzenie:
http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1252
Skąd się wziął wszechświat (5 części połączonych linkiem na końcu):
http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1246
Nowe, naukowe dowody na istnienie Boga:
http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1258
A różne wypowiedzi współczesnych wybitnych naukowców są tutaj:
http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=1277
- - -
Pozwolę sobie wkleić dwie ostatnie, które być może wyjaśniają wszystko - dlaczego tak uparcie trzymaja się starych teorii:
1.
George Wald biochemik i fizjolog: 1967 nagroda Nobla w dziedzinie medycyny
"Myślę, że naukowiec nie ma innego wyboru, jak tylko podejść do problemu genezy życia poprzez hipotezę samoistnego wytworzenia się... Wystarczy jedynie rozważyć ogrom tego zadania wyewoluowania pierwotnego życia z materii nieorganicznej, by przyznać, że samoistne wytworzenie się żywego organizmu jest niemożliwe. Jednak, oto jesteśmy - w wyniku, jak wierzę, samoistnego wytworzenia się."
"Torch", 7/75, str. 13
2.
"Nie chcę uwierzyć w Boga. Dlatego też wolę wierzyć w to o czym wiem, iż jest naukowo niemożliwe: samoistne wytworzenie się prowadzące do ewolucji."
George Wald, "Frontiers of Modern Biology on Theories of Origin of Life" (New York: Houghton Mifflin, 1972), str. 18
dr Jeremiasz Szary
Data:
05-05-2007 10:06
Data:
05-05-2007 10:06
Trafilem na cos czym, obok biblistyki, osobiscie sie interesuje. Pozwolcie na kilka uwag.
1. Teorii ewolucji nie da sie polaczyc z wiara w Boga. I na nic dywagacje ks. prof. Zycinskiego (znam go z moich lat na KUL-u, skadinad mily czlowiek). Powodem jest to, ze proces ewolucji przebiega PRZYPADKOWO!!!
2. Ksiega Rodzaju nie jest pisana jezykiem poetyckim (wlaczajac jej pierwsze rozdzialy). Sa tam jedynie trzy fragmenty hebrajskiego jezyka poetyckiego (np. Rdz 2, 23). Ksiega Rodzaju jest genealogia. A zatem ci, ktorzy traktuja ja jako zapis historyczny nie sa w bledzie
3. Obydwie teorie (Kopernika i Ptolemeusza) uznane moga byc (we wspolczesnej nauce) za prawdziwe. Zalezy to jedynie od tego jaki zastosujemy punkt odniesienia.
4. Teoria Inteligentnego Projektu (ID) nie jest wcale tak bardzo popularna wsrod naukowcow jak sugeruje PiotrZ. Owszem wielu z nich odrzuca ja poza nawias nauki (jako najnowsza odmiane kreacjonizmu). Chociaz osobiscie jestem innego zdania.
5. Tomaszu Jezuito. Galileusza (katolika) nie zabilismy my-chrzescijanie, a raczej my-katolicy.
dr Szary
Michal
Data:
07-09-2007 13:20
Data:
07-09-2007 13:20
Ucze sie w klasie o profilu biologicznym. Przez ostatnie dwa lata poznawalem swiat istot zywych, ich wzajemnych relacji, cech osobniczych, procesow, jakie zachodza podczas ich narodzin, rozwoju, smierci...i musze przyznac, ze teoria ewolucji jest jedynym spoiwem tych wszytskich informacji, jako jedyna naukowa teoria laczy tak wiele aspektow biologii. Ufam wspolczesnej nauce, poniewaz dowody swiadczace o istnieniu ewolucji są bardzo silne i nie ograniczaja się jedynie do poddawanych w watpliwosc wykopalisk ale maja oparcie w procesach, ktore zachodza wspolczesnie.
Biblia przekazuje nam inny obraz stworzenia swiata. Niestety stoi on w sprzecznosci z danymi naukowcow i nie da sie uzyskac tu zadnego kompromisu, teorii laczacej wierzenia Żydow sprzed tysiecy lat z obecna wiedza. Nie jest to jednak dowod na bezwartosciowosc Biblii.
Osobiscie uwazam, ze Bog jest inspiratorem Biblii, lecz postac, w jakiej ja widzimy dzis nosi znamiona wielu ludzkich dodatkow. Trzeba pamietac, ze zanim powstaly zwoje Bożego Słowa, zawarta w nich tresc nierzadko funkcjonowala przez setki lat w formie tradycji oralnej. Natchnieni autorzy starali sie jak najwierniej polaczyc i zinterpretowac
owe przekazy, ale kazdy z nich byl postacia z wlasnym swiatopogladem, wykreowanym przez srodowisko, w ktorym sie obracal. Z Biblii wiemy, ze Żydzi wielokrotnie byli najeżdżani, przesiedlani a nawet silowo nawracani do cudzych kultow. Nabożni Żydzi zawsze walczyli z obcymi wpływami, ale przynajmniej cienie wielu nauk: epikureizmu, platonizmu, mitologii babilońskiej i egispkiej oraz innych wierzen znajduja sie w Biblii. Zaden uczciwy egzegeta tego nie zaneguje. Wciaz jednak nie jest to argumentem przeciwko Biblii.
W moim przekonaniu Bóg w całej historii ludzkości stara się przemówić do swoich dzieci, oferując im poznanie, które na dany moment jest im potrzebne. Żydzi parę tysięcy lat temu uznaliby zapewne modele historii zawierajace wielki wybuch, ewolucje pierwiastkow we wnetrzach gwiazd, sily grawitacji, elektrostatyki i jadrowe, powolny proces przeksztalcania Ziemi w zielona planete, zasiedlona przez konkurujace ze soba populacje niezliczonych gatunkow za co najmniej trudne do zrozumienia. Bóg dał im więc duchową prawdę o poczatku: że On Sam jest Kreatorem, że Jego moc podtrzymuje wszytsko, że stworzył człowieka aby był szczęśliwy, ale ten wybrał grzech i śmierć. Te duchowe prawdy nie przemineły mimo tysiecy lat, jakie upłynęły do współczesności. Człowiek nadal się zmaga ze swoją niedoskonałością, nadal odczuwa pustkę, gdy jest oddzielony od Boga, nadal potrzebuje Jego kierownictwa.
To, ze Biblia pokazuje nam inny obraz swiata niz nauka w kwestiach, ktore nie maja zadnego znaczenia przy poszukiwaniu wlasciwej zyciowej drogi, (a raczej czesto inspiruja agresywne dyskusje, nienawisc, nieszczerość i ból) ale wskazuje i wskazywala milionom wierzacym duchowe prawdy swiadczy o tym, ze nalezy do innej kategorii niz opasle tomy naukowych dziel i nie mozna jej tak samo traktowac.
Wiara, jak ja sama Biblia definiuje, jest przeswiadczeniem o tym, czego nie widzimy. Innymi słowy,o tym, co niezmierzalne, niematerialne, nie poddajace sie ograniczeniom nauki i ludzkiego usmysłu. Wierze, ze tak swoje Słowo widzi Nasz Pan. Ludzie beda zawsze dodawali swoje wlasne pomysly na temat duchowosci do tego, co Bóg rzeczywiście ma do powiedzienia, najważniejsze jest jednak, że On nadal sie o swój Kościół troszczy, ze Jego obietnice się spełniają, że proroctwa stają się faktami i że za jakis czas nikt nie będzie się zastanawiał, czy człowiek pochodzi od małpy czy od słonia, ale raczej bedziemy sie dziwili przez wiecznosc wspaniałomyślnością i majestatem Naszego Pana w Niebie. Maranatha!
danusia15
Data:
17-09-2007 19:10
Data:
17-09-2007 19:10
Piotr
Data:
21-09-2007 00:44
Data:
21-09-2007 00:44
Witam.
Osobiscie nie wieze w teorie ewolucji a oto powody:
1. Darwin nie byl autorytetem w dziedzinie biologi (studiowal teologie) , poslugiwal sie marnej jakosci mikroskopem dlatego wydawalo mu sie ze istnieje cos takiego jak "prymitywny organizm".Widzial bakterie jako blone wypelniona plynem. Wierzyl w sredniowieczna teorie abiogenezy (np zaby legna sie z blota).
2. Teoria ewolucji nie jest faktem - nie przeprowadzono eksperymentu w ktorym udowodniono empirycznie ze jest mozliwy rozwoj zycia ze skal i mineralow. Miller ktory w latach piecdziesiatych probowal dokonac tej sztuki - uzyskal w wyniku swojego eksperymentu kilka zwiazkow chemicznych plywajacych w toksycznej zupie.
3. Do zaistnienia ewolucji (makroewolucji) rzecza absolutnie niezbedna jest tzw "poztywna mutacja" - 150 lat po ogloszeniu przez Charliego jego rewelacji, podczas setek tysiecy przeprowadzonych w tym czsie eksperymentow, stwierdzono 0 (slownie zero) pozytywnych mutacji. Wszystkie mutacje zaobserwowane przez naukowcow byly mutacjami negatywnymi.
4. Ewolucjonisci popadaja w blad logiczny polegajacy na stwierdzeniu: "Jesli znam zasade dzialania systemu to znaczy ze nie ma on architekta".
Jestem informatykiem - i wiem jak dziala system informatyczny w mojej firmie i dlatego twierdze ze on sie sam zaprojektowal i zainstalowal. a powaznie: Fakt ze wiem jak funkcjonuje system nic nie mowi na temat czy ma on architekta czy nie Ale stwierdzeniem jak najbardziej logicznym bedzie stwierdzenie ze najprawdopodobniej ma.
5.Fakt w co wierza inni (chocby byli to "rozsadni naukowcy") nic nie mowi na temat czy ewolucja to fakt. Mowi tylko o systemie wierzen innych ludzi.
6. Ewolucja to nie tylko klamstwo, podtrzymywane przez swiat naukowy poniewaz nie mozna przyznac ze istnieje Bog ktory wsystko stworzyl. Teoria ewolucji to niebezpieczna filozofia odpowiedzialna za smierc milionow ludzi. Moi ulubieni ewolucjonisci to Hitler, Stalin i Mao.
7. Ewolucja to religia - nikt nigdy nie widzial dowodu ale wszyscy wierza ze ktos go kiedys widzial.
8. Ewolucja osagnela olbrzymia popularnosc mimo braku dowodow poniewaz implikuje ona ze Boga niema - a to wspaniala wiadomosc dla wszystkich tych ktorzy nie chca o nim slyszec. KONIIECZNIE trzeba wiec w nia uwierzyc i chronic ta wiare jak najcenniejszy skarb.
Pozdrawiam
Masa
Data:
14-11-2007 10:28
Data:
14-11-2007 10:28
Andrzej
Data:
15-11-2007 19:03
Data:
15-11-2007 19:03
Ewolucja nie jest zgodna z wiara .Bo niby w jaki sposob?
Bog powiedzial i sie stalo.Od razu..
Bog stworzyl czlowieka dal mu swojego Ducha i czlowiek ozyl.Odrazu ..
Jezus uzdrowil slepego z minuty na minute...
Jeszus wskrzesil umarlego Lazarza z minuty na minute...
Tak samo opetanych uzdrawial od razu...
Ewolucja glosi ze wszytko z biegiem czasu sie stalo ze czlowiek potrzebowal ,iles tam lat zeby byc czlowiekiem itd....medycyna tez uzdrawia po czasie ...
Slowo Boga dziala odrazu natychmiast....To jest zywe istnienie i dzialanie Boze.Teorie ludzkie sa powolne i potrzebuja czasu.Za pare lat to dopiero wymysla ludzie ze sa ufoludki i nas stworzyli...wszystko mozliwe...ale nizapominijmy sie trzymac slowa Bozego.. Bibli...
Ewolucja nigdy nie wytlumaczy istnienia drugiego zycia pozatym tutaj na ziemi.A wiemy ze ta ziemia wedlug Slowa Bozego zostanie zniszczona ogniem.
Ewolucja prubuje caly czas istnienie,i dzialanie Boga zniweczyc,albo co gorsze dac na drugie miejsce.Dlatego jak mozemy jako wierzacy ludzie czemus innemu wierzyc niz to co napisane w Bibli??
Mariusz W
Data:
20-12-2007 22:17
Data:
20-12-2007 22:17
"trzeba naprawde dużej wiary żeby uwierzyć w ewolucje"
jestem biologiem i fizykiem-nie ma absolutnie żadnego dowodu potwierdzajżcego ewolucję!
Ewolucja to tylko teoria(do dzisiaj nieudowodniona) ktorej przeczą prawa (udowodnione) fizyki,matematyki i wogóle logikii.Chosbym miliard razy rozrzucał talie kart przez milard lat to nigdy nie powstanie z tego zamek z kart-a w to właśnie wierzy ewolucja.
Mariusz W
Data:
21-12-2007 08:50
Data:
21-12-2007 08:50
przepraszam za błędy w pisowni-ma dyskgrafie i dyskortografie i jak sie spiesze i ekscytuje to nie widze błędów :)
ok.
Data:
22-12-2007 10:15
Data:
22-12-2007 10:15
nic nie szkodzi, przecież nie liczy sie litera ale duch :-), chociaż jak jest bez błędów to lepiej się czyta, mniej zgrzytów jest!!
pozdrawiam
Zbyszek
Data:
28-12-2007 17:27
Data:
28-12-2007 17:27
Kiedy bylem czlowiekiem niewierzacym ,mialem potezny chaos w glowie wywolany roznymi naukami.Zastanawialem sie jak ten piekny delfin mialby byc ptakiem.Bo naukowcy ludzie madrzy powiedzieli ,ze jego ewolucja zatrzymala sie i on pozostal delfinem,O Boze dziekuje Ci za laske Nowego narodzenia,za swiatlo za rozum ,za Twoja madrosc o Boze .Dzisiaj wiem ze ,Delfin to delfin ,ryba to ryba ,kot to kot.O Boze dziekuje Ci ze stworzyles te zwierzeta.Ktos mi powiedzial ze ,pochodzi od malpy a ja wtedy zawolalem dziekuje Ze to Ty stworzyles mnie Boze wszechpotezny.Dzisiaj w moim sercu mam pokoj co do spraw wszelkiego stworzenia.
Jag
Data:
24-02-2008 00:04
Data:
24-02-2008 00:04
Skad takie twierdzenie? Nauka jest jak objawienie Absolutu, w pewnych aspektach lepsze niz jakiekolwiek swiete pisma ktorejkolwiek religii. Nauka to wiedza, nie musimy wierzyc w ewolucje, bo po prostu wiemy, ze ewolucja to fakt. Ja nie mam problemu z polaczeniem tego z wiara w Boga lub byciem chrzescijaninem, choc oczywiscie tradycyjne, fundamentalistyczne chrzescijanstwo wymaga rewizji. "Biblie nalezy zawsze traktowac powaznie, ale nigdy doslownie" - Marcus Borg, jeden z czolowych teologow chrzescijanskich 21 wieku.
Jag
Data:
24-02-2008 00:09
Data:
24-02-2008 00:09
Protestanci odeszli od Biblii? Oni jedynie odchodza od fundamentalizmu, gdyz zdali sobie sprawe, ze traktowac Biblie powaznie nie oznacza doslownie. Inaczej musielibysmy wierzyc, ze ziemia jest plaska a ewolucji nie bylo - tymczasem prawda jest inna. Przeczyc oczywistym faktom to ignorancja...
Jag
Data:
24-02-2008 00:23
Data:
24-02-2008 00:23
To forum jest tendencyjne i cenzurowane - czy na tym polega prawdziwe chrzescijanstwo, cenzorze?
M.W.
Data:
25-02-2008 14:13
Data:
25-02-2008 14:13
jestem biologiem i fizykiem z wykształcenia-nie ma zadnych dowodow na ewolucje,ewolucja przeczy prawom fizyki!
Slawomir
Data:
26-06-2008 08:23
Data:
26-06-2008 08:23
Slowo Boze naucza nas,ze Bog stworzyl przyrode ozywiona,zwierzeta,rosliny,wedlug rodzajow ich,czyli poszczegolnych gatunkow.Ogniwa posrednie,majace cechy sasiadujacych gatunkow nie istnieja,na przyklad ogniwo posrednie miedzy malpa a czlowiekiem.Jest to czysty wymysl i spekulacja ,nie ma na to dowodow.W srodowisku ateistycznych biologow mowi sie o malpach czlekoksztaltnych.Jako wierzacy nie mozemy sie godzic na takie falszywe hipotezy.malpa jest byla i bedzie malpoksztaltna,bo taka ja stworzyl Bog,a nie ewolucja.Pozdrawiam Slawomir
Slawomir
Data:
30-06-2008 21:26
Data:
30-06-2008 21:26
Do Jag:piszesz:"Nauka to wiedza....ewolucja to fakt."Nauka z pominieciem Slowa Bozego prowadzi do wojen,zatruwania srodowiska naturalnego,niszczenia Ziemi dlatego,ze naukowcy sluza nie Bogu a koncernom zbrojeniowym i chciwym kapitalistom.Dla nich bogiem jest pieniadz i nieuczciwy zysk,dlatego odrzucaja Ewangelie,wysmiewaja Jezusa,kpia sobie z chrzescijan. Slawomir
Tomasz
Data:
04-11-2010 14:52
Data:
04-11-2010 14:52
Po pierwsze chcę podkreślić, że wierzę w stworzenie świata przez Boga. To On sprawił, że wszystko co powstało we wszechświecie stworzone zostało z Jego woli. Dla mnie wszechświat z całą swoją złożonością, prawami fizyki, chemii itd jest wspaniałym obrazem kunsztu i potęgi Boga. Dlaczego i czy na pewno tych przekonań nie mogę połączyć z ewolucją? Bóg jest wszechpotężny w swej mocy i mądrości więc dlaczego do stworzenia świata nie mógłby się posłużyć mechanizmami ewolucji? Przymując że procesy ewolucji rzeczywiście miały miejsce, to w moim odczuciu fak ten jeszcze bardziej odzwierciedla potęgę i nieskończoną mądrość Boga. Dowodzi również tego, jak genialnych a wręcz nieprawdopodobnych mechanizmów Bóg mógłby użyć do stworzenia wszelkiego bytu. Nie rozumiem dlaczego przez niektórych wierzących pojęcia ewolucji i wiary stawiane są wobec siebie w tak rażącej opozycji? Opisany w Biblii obraz stworzenia jest wspaniałym hymnem na rzecz Boga stwórcy. W moim odczuciu najważniejszym przesłaniem Księgi Rodzaju jest uświadomienie człowiekowi kto jest "autorem" wszelkiego stworzenia a nie dokładny opis tego procesu.
M.W.
Data:
09-11-2010 15:59
Data:
09-11-2010 15:59
Jeśli ktoś dokładnie zna biblię lub dokładnie zna teorie ewolucji to wie że one wzajemnie się wykluczają.
Tomek
Data:
04-01-2012 12:01
Data:
04-01-2012 12:01
Myślę że ewolucja w sensie przystosowanie, może odbywać się wewnątrz gatunku
(zmiana koloru skóry, budowy ciała...) i jest to podyktowane zmianami środowiskowymi.
Poszczególne gatunki powstały na pewno w wyniku stworzenia.
To Bóg stworzył wszystko i to jest pewne, niewzruszone i nie podlega dyskusji tak jak
fakt że czytasz te słowa.
Bóg stworzył też Ciebie i tylko od Ciebie zależy czy będziesz mówił do Boga Ojcze, czy
do małpy babciu...
PizMc
Data:
23-04-2012 18:10
Data:
23-04-2012 18:10
@Tomek "Myślę że ewolucja w sensie przystosowanie, może odbywać się wewnątrz gatunku (...)" Są 2 rodzaje ewolucji, jest makro i mikro ewolucja. Makro ewolucja, to ewolucja powodująca "korzystne mutacje", które prowadzą do powstawania nowych gatunków. Mikro ewolucja, to tak jak mówisz, przystosowanie np. słynny kształt dziobów ptaków tego samego gatunku. Biblia odrzuca makro-ewolucję. Pozdrawiam :>
Rozalia:)
Data:
29-04-2012 22:56
Data:
29-04-2012 22:56
No ćóż Tomek.....A jak sie ma ewolucja do tych fragmentów?????/ chyba nie ma bardziej obrazowych dowodów sprzecznych ewolucj i powstawania niż Psalm 139:13-16 Bo Ty stworzyłeś nerki moje, ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej. Wysławiam Cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła Twoje i duszę moją znasz dokładnie. Żadna kość moja nie była ukryta przed Tobą, choć powstałem w ukryciu, utkany w głębiach ziemi. Oczy Twoje widziały czyny moje, w księdze Twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, gdy jeszcze żadnego z nich nie było. Natomiast Ps. 119:73a mówi: Ręce twoje uczyniły mnie i ukształtowały? A Hiob w 10:8a,10-12a pisze Twoje ręce ukształtowały mnie MISTERNIE(!!!!!!!)i uczyniły? I dalej kontynuuje: Przyoblekłeś mnie skórą i ciałem i pospinałeś mnie kośćmi i ścięgnami. Życiem i łaską obdarzyłeś mnie... Z kolei sam Bóg mówi do proroka Jeremiasza w 1:5 Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki......Pozdrawiam
Tomek
Data:
02-05-2012 09:41
Data:
02-05-2012 09:41
Rozalia napisała: No ćóż Tomek.....A jak sie ma ewolucja do tych fragmentów?????/ chyba nie ma bardziej obrazowych dowodów sprzecznych ewolucj i powstawania niż Psalm 139:13-16 Bo Ty stworzyłeś nerki moje, ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej. Wysławiam Cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła Twoje i duszę moją znasz dokładnie. Żadna kość moja nie była ukryta przed Tobą, choć powstałem w ukryciu, utkany w głębiach ziemi. Oczy Twoje widziały czyny moje, w księdze Twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, gdy jeszcze żadnego z nich nie było. Natomiast Ps. 119:73a mówi: Ręce twoje uczyniły mnie i ukształtowały? A Hiob w 10:8a,10-12a pisze Twoje ręce ukształtowały mnie MISTERNIE(!!!!!!!)i uczyniły? I dalej kontynuuje: Przyoblekłeś mnie skórą i ciałem i pospinałeś mnie kośćmi i ścięgnami. Życiem i łaską obdarzyłeś mnie... Z kolei sam Bóg mówi do proroka Jeremiasza w 1:5 Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki......Pozdrawiam --------------------------------------------------------------------------- To wszystko Prawda. Ja napisałem tylko że na przykład ktoś potomków Noego dostał się do Afryki i tam po upływie tysiąclecia jego potomkowie mają, na skutek przystosowania, czarną skórę inny kształt nosa itp... To jest oczywiście przykład obrazujący to co chciałem powiedzieć... I to również jest łaska Boża aby się człowiekowi lepiej żyło...
PizMc
Data:
03-05-2012 15:39
Data:
03-05-2012 15:39
Droga Rozalio, jak ma się Twoja wypowiedź do tego co powiedział Tomek ? Tomek wierząc w stworzenie i odrzucając makro-ewolucję, nie zasłużył na porcję _tych_ cytatów :>
PizMc
Data:
04-05-2012 11:23
Data:
04-05-2012 11:23
@Tomek Razdzę prześledzić mapę świata z zaznaczonymi markerami genetycznymi, utwierdzi Cię to w tym co mówisz.